program regionalny europa

poniedziałek, 08 lipiec 2013 21:10

Rozmowy o życiu i o śmierci

- Wiem, że dzisiaj umrę. – te słowa usłyszałam od 18-letniego Łukasza. Chłopak niespełna dwa tygodnie przebywał na oddziale stacjonarnym gorzowskiego hospicjum. Był świadomy swojej choroby.
- Dzień dobry, pani Aniu. – Dzień dobry. – odpowiada z uśmiechem na twarzy kobieta. Ten uśmiech wymaga od niej wielkiego wysiłku, bo choroba nowotworowa zaatakowała jej dolną szczękę. Rozpoczynamy rozmowę. Pani Ania ma tyle do opowiedzenia…
Kolejna sala. Tu od dwóch miesięcy leży pan Tadeusz. – Może mnie pani potrzymać za rękę? – prosi mężczyzna. Na jego twarzy pojawia się spokój.
- Chciałabym pani opowiedzieć o moich dzieciach. Jestem z nich taka dumna. – mówi pani Teresa.
- Jeszcze miesiąc temu kopałem ogródek. Mam dwie działki, a na nich marchewka, ziemniaki, jabłka, maliny… - wylicza pan Karol.
- Nie mogę jeszcze umrzeć. Muszę zobaczyć wnuka Jasia. Córka za dwa tygodnie ma termin porodu. – mówi pani Alina.
Tak wiele osób, tak dużo spotkań, mnóstwo słów i gestów… I pytań…
Co odpowiedzieć 20-letniej dziewczynie, matce rocznej córeczki, która pyta dlaczego to właśnie ja muszę umrzeć? Co odpowiedzieć, kiedy ktoś pyta, jak długo będzie żył… Jak zareagować, kiedy pacjent mówi, że to jego wina, że jest w takim stanie, bo zbagatelizował objawy, bo nie poszedł do lekarza, bo się bał, bo musiał pracować na gospodarce, bo nie zgodził się na operację…
W sali numer 4 słychać śmiech. W sali obok pan Jurek prosi wolontariusza, żeby kupił mu czekoladę. Tu też jest życie. Tu też jest śmiech, radość, miłość. Tu jest miejsce na powiedzenie tego, czego do tej pory się nie powiedziało, na zrobienie tego, czego się nie zrobiło. Tu jest czas na pojednanie, na bliskość, na okazanie emocji…
Na siódemce koleżanka pacjentki śpiewa i gra na gitarze: - Nie bój się, nie lękaj się…
Oswoić śmierć, zmniejszyć lęk, nie pozwolić na samotność… Po prostu być…
Pan Leszek, pan Jurek, pani Alina, pan Zbyszek, pani Marta… Oni już odeszli… Ale sanitariusze właśnie przywieźli panią Krysię. Muszę też iść do pani Alicji, obiecałam, że pomogę jej wsiąść na wózek i pojedziemy na taras….

Psycholog, psychoterapeuta Agnieszka Dobosiewicz

Hospicjum Św. Kamila a Stowarzyszenie Hospicjum Św. Kamila

Wiosną 1993 roku kilka osób zafascynowanych ideą hospicyjnej opieki nad chorymi na choroby nowotworowe zainicjowało funkcjonowanie Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, bo taką nazwę nadano nowemu bytowi prawnemu, który swój żywot oparł z jednej strony o ustawę o stowarzyszeniach, a z drugiej o społeczną naukę Kościoła katolickiego. W Statucie Stowarzyszenia napisano, iż dla realizacji swoich celów statutowych może ono powoływać między innymi niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Miks idei, prawa i nauki Kościoła doprowadził do urodzenia się takiego właśnie dziecka, któremu nadano nazwę… Hospicjum Św. Kamila. Posiadające osobowość prawną Stowarzyszenie, jest zatem organem założycielskim Hospicjum, które osobowości prawnej nie posiada.

 

Zostań członkiem wspierającym

Facebook Hospicjum Św. Kamila



Kontakt z Hospicjum

HOSPICJUM ŚW. KAMILA W GORZOWIE WLKP.
ul. Stilonowa 21
66-400 Gorzów Wlkp. (lubuskie)
tel.: 95/307 03 87
fax: 95/728 22 25
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 5991088813 REGON 210242775

KRS 0000026814
Adres Hospicjum Św. Kamila jest tożsamy z adresem Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila

Numery kont

Konta podstawowe (darowizny):
49 1020 1967 0000 8602 0002 8290
 

08 8363 0004 0006 2848 2000 0001

Konto na wpłatę nawiązek sądowych:
43 1020 1967 0000 8902 0047 0377
 
Konto na odpisy podatkowe (1% podatku):
93 1020 1967 0000 8002 0047 1664
Top