program regionalny europa

piątek, 11 wrzesień 2015 09:12

Co się u nas dzieje?

 

22 czerwca 2016 20160622 164708

Dzisiaj w Jaskółce odbył się festyn rodzinny. W ten sposób podsumowaliśmy kolejny rok naszych środowych spotkań. W festynie uczestniczyli także nasi bliscy: rodzice, rodzeństwo, przyjaciele. Obecni byli także wolontariusze, dyrektor Hospicjum świętego Kamila Marek Lewandowski oraz dyrektor gorzowskiego teatru Jan Tomaszewicz. Podczas festynu atrakcji było bardzo dużo.Aktorzy gorzowskiego teatru imienia Juliusza Osterwy przedstawili spektakl „Wierszyki wybryki", bawiliśmy się na dmuchanym zamku, pani Ola i pani Gosia malowały dziecięce buzie, a pan Norbert czuwał nad pysznymi kiełbaskami z grilla. Rodzice przynieśli pyszne ciasta i ciasteczka. Pogoda dopisała i wszyscy bawiliśmy się wyśmienicie, ostatni "goście" wyszli późnoooo po 19 :). To był bardzo miły czas. Spędziliśmy go rozmawiając (poważne i wesołe), uczestnicząc w różnych grach i zabawach. Podziękowaliśmy też z całego serca naszym wychowawcom, wolontariuszom i wszystkim Dobrym Ludziom, którzy służyli nam pomocą i na których zawsze możemy liczyć. W tym roku szkolnym uczestniczyliśmy w zajęciach edukacyjnych organizowanych przez Nadleśnictwo Kłodawa, otrzymaliśmy pysze pączki z Cukierni Śnieżka, wyjazd do Parku Narodowego Ujście Warty został wsparty przez Bank Zachodni WBK – w ramach projektu Bank Dziecięcych Uśmiechów. Podczas festynu aktorzy wystąpili dla nas charytatywnie, a wielki dmuchany zamek „sprezentowała" nam pani Edyta Szematowicz szefowa firmy MEGALAND, a czuwali nad nim pan Piotr Szematowicz i jego syn Hubert. Gry planszowe, sprzęt sportowy i piękne nagrody w konkurach zostały dotowane z Urzędu Miasta w ramach projektu „Wspieranie dzieci i ich rodzin przed wykluczeniem społecznym, zagrożeniem alkoholizmem i patologią społeczną". Wszystkim dziękujemy!!!

Teraz już planujemy wakacje - nasze wspólne kolonijne. Życzymy wszystkim pięknego czasu wakacyjnego i do zobaczenia we wrześniu!

15 czerwca 2016 

20160615 182107

Na dzisiejszym spotkaniu Jaskółki zasiedliśmy przy jednym stole i rozmawialiśmy na temat przyjaźni. Zajęcia o przyjaźni, o tym czym jest i dlaczego jest taka ważna w naszym życiu, prowadziła pani Aleksandra. Po wysłuchaniu bajki, pisaliśmy listy do przyjaciół i rysowaliśmy dla nich obrazki. (Mateusz podpowiada, że on narysował książkę, bo książka jest bardzo dobry przyjacielem – wiele może nas nauczyć). Zrobiliśmy też ziemniaczaną zapiekankę, która wszystkim smakowała.
(Zapiekanka ziemniaczana nawiązywała do Niemiec, po których w tym miesiącu podróżujemy placem po mapie i nie tylko - byliśmy przecież w ZOO w Berlinie)

Ala, Wiktoria, Mateusz, Martyna

8 czerwca 2016 

20160608 172752

Na dzisiejszym spotkaniu było bardzo kreatywnie i malowniczo. Tworzyliśmy prace

na temat „ Moje Niebo" ( zajęcia prowadziła pani Małgorzata – pokazując nam różne techniki i możliwości wykorzystania farb, pasteli, plasteliny). Prace wszystkich dzieci były przepiękne, każda była inna. Oglądaliśmy zdjęcia z malowniczymi chmurami, co pomogło nam malować. Po części artystycznej poczęstowaliśmy się ciastem – struclą z truskawkami (to tradycyjny niemiecki deser) oraz kanapkami. Wszystko było bardzo dobre. Posileni wyszliśmy na dwór, aby z paniami Grażyną i Aleksandrą grać w różne gry. Z panią Grażyną po zabawach na dworze rozmawialiśmy o cyberprzemocy (bezpieczeństwo w sieci jest tak samo ważne jak bezpieczeństwo na drodze). Całe spotkanie bardzo nam się podobało.

Ola i Julia

Ps. Podczas podsumowania dnia zostaliśmy poczęstowani przez Starszą Olę (mamy aż 4 Ole: Małą, Starszą i 2 panie) cukierkami - bo miała niedawno urodziny. Cieszyliśmy się też obecnością dawno nie widzianych osób – Mai, Olka i Hani. Podziwialiśmy krótkie włosy Małej Oli (obcięła piękny, długi warkocz i razem z mamą oddadzą go chorym dzieciom).

4 czerwca 2016 20160604 113410

W słoneczny, sobotni poranek, 4 czerwca 2016 roku, wyruszyliśmy - grupa jaskółkowych dzieciaków wraz z opiekunami - na wycieczkę do stolicy Niemiec, Berlina. Głównym celem naszej podróży było słynne berlińskie zoo, ale chcieliśmy także zwiedzić miasto i spędzić ciekawie czas w gronie znajomych. Do celu wyprawy wiózł nas wygodny autokar, a naszej grupie towarzyszyła pani pilotka i pan przewodnik i dzięki nim mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

Po trwającej niespełna trzy godziny podróży znaleźliśmy się w centrum tętniącego życiem miasta. Nie mogliśmy się doczekać zwiedzania ogrodu zoologicznego i poznawania wszystkich jego atrakcji. Wizytę w zoo rozpoczęliśmy od odwiedzin w „akwarium"- budynku, gdzie oglądaliśmy ryby, ale też płazy, gady i owady. Niektóre ryby były maleńkie, inne- wielkie i groźne z wyglądu. W jednej sadzawce ryby pływały swobodnie i można ich było dotknąć ręką.

Bardzo podobał się nam także pawilon, gdzie mieszkały zwierzęta żyjące w ciemnościach, takie, jak nietoperze. Przechodziliśmy przez ciemne korytarze i było to trochę straszne i niesamowite. Wolno było fotografować, ale bez użycia lampy błyskowej, by nie przeszkadzać zwierzętom.

Nasz spacer po berlińskim zoo trwał prawie cztery godziny. W tym czasie mieliśmy przerwy na posiłek i na odpoczynek na placu zabaw. Nasi opiekunowie dbali, by niczego nam nie brakowało. Zjedliśmy mnóstwo kanapek, drożdżówek i jabłek. Było naprawdę gorąco, więc opróżniliśmy wiele butelek wody. Chyba każdy z nas szukał w zoo swojego ulubionego zwierzęcia- jedni czekali na wizytę u słoni, inni na spotkanie z żyrafami. Widzieliśmy hipopotamy w porze ich karmienia. Otwierały paszcze naprawdę szeroko! Niezwykłe były odwiedziny u małp, które dokazywały i wygłupiały się zupełnie jak dzieci. Po wizycie w zoo naprawdę potrzebowaliśmy odpoczynku. Wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy na dalsze zwiedzanie Berlina. Pan Leonard, nasz przewodnik opowiadał nam o najważniejszych miejscach i zabytkach w tym mieście, na przykład o Bramie Brandenburskiej i Kościele Pamięci, który mieszkańcy nazywają „złamanym zębem". Po odpoczynku, obiedzie i deserze nadeszła pora, by wracać do Gorzowa. W drodze powrotnej rozmawialiśmy, można było też obejrzeć film, ale niektórzy z nas po prostu usnęli. Na parkingu czekali nasi bliscy. Zanim się rozstaliśmy, mieliśmy okazję, by opowiedzieć wszystkim, co najbardziej nam się podobało i co było dla nas najważniejsze w tym pełnym wrażeń dniu.

Jaskółkowi poszukiwacze przygód

Na jednodniowej wycieczce do Berlina było świetnie. Najpierw po 3 godzinnej jeździe oglądaliśmy z autokaru wielkie, piękne budowle, następnie pojechaliśmy do zoo. Widzieliśmy wiele zwierząt. Najbardziej podobał mi się pancernik. Po zwiedzaniu zoo, bawiliśmy się na placu zabaw .W hotelu jedliśmy pyszny obiad, którym było spaghetti z sosem, serem i kukurydzą. W drodze powrotnej w autokarze oglądaliśmy Shreka 2. W Gorzowie byliśmy późnym wieczorem. Bardzo mi się podobało, chętnie jeszcze raz pojadę do Berlina.

Gracjan

1 czerwca 2016 20160601 164334

W ostatnią środę świętowaliśmy w "Jaskółce" Dzień Dziecka. Spotkaliśmy się przy hospicjum i wspólnie spacerkiem wyruszyliśmy do centrum miasta. Przy katedrze czekał na nas pan przewodnik, który wprowadził nas na wieżę. Dużo emocji budziły strome, kręte schody. Dowiedzieliśmy się, że na najwyższą kondygnację prowadzą aż 192 stopnie. Wszystkie z nich dzielnie pokonaliśmy. Na poszczególnych piętrach robiliśmy przystanki i z uwagą słuchaliśmy historii miejsca. Podziwialiśmy katedralne dzwony i przyglądaliśmy się mechanizmowi zegara. Gdy dotarliśmy na szczyt, mogliśmy podziwiać panoramę naszego miasta.

Po zwiedzaniu wybraliśmy się do pobliskiej cukierni "Śnieżka", w której mogliśmy delektować się lodami. Największą popularnością cieszyły się te o smaku smerfowym. Zadowoleni z dzisiejszego spotkania powróciliśmy do hospicjum, gdzie panie Agnieszka i Ania przypomniały nam, co należy zabrać ze sobą na najbliższą wycieczkę. W sobotę ruszamy do zoo w Berlinie!

25 maja 2016 Jaskółka 25.05.2016

Dzisiaj Jaskółkowo poszliśmy do kina Helios. Oglądaliśmy tam film pod tytułem „ Mój przyjaciel Orzeł'. Film opowiadał o przyjaźni orła Abla i chłopca Lucasa. Lucas opiekował się małym orłem, który wypadł z gniazda. Chłopiec uczył go latać oraz polować. Kiedy Abel dorósł, Lucas postanowił wypuścić go na wolność. Było to dla chłopca bardzo trudne. Film był bardzo fajny i malowniczy. Akcja toczyła się w górach i widoki były bardzo ładne.
Po filmie zebraliśmy się, by zrobić wspólne zdjęcie. Obdarowani drobnymi przekąskami w dobrym nastroju wracaliśmy do domu.

Marysia i p. Norbert

18 maja2016 DSCN9385

Dziś inaczej niż zwykle - nie spotkaliśmy się w Hospicjum, tylko w wyznaczonym miejscu zbiórki i wyruszyliśmy na małą wycieczkę. Cieszyliśmy się piękną pogodą, choć rano było pochmurno i deszczowo.
Pojechaliśmy do zaprzyjaźnionego Nadleśnictwa Kłodawa. Tam z uśmiechem powitała nas pani Aleksandra Popiołek i zaprosiła do Korsakówki. Obejrzeliśmy film o Nadleśnictwie, rozmawialiśmy o pracy leśnika i otrzymaliśmy w prezencie czapki z sokołem wędrownym. Następnie udaliśmy się nad jezioro Grabino ( autokarem, choć chcieliśmy pobiec za nim). Nad jeziorem udaliśmy się na spacer ścieżką edukacyjną, połączony z licznymi niespodziankami. Szukaliśmy budek lęgowych gągołów, nasion sosny, drzewa pachnącego cytryną (to daglezja), przytulaliśmy się do drzew. Piękna pogoda pozwoliła nam na gry i zabawy sportowe z panem Norbertem. Robiliśmy to w miejscu dla tego wyznaczonym ( w lesie nie można biegać wszędzie, trzeba uważać na rośliny i małe zwierzątka np żuki, pająki czy wiewiórki - te były wysoko na drzewie). Dotlenieni zjedliśmy pyszne drożdżówki i wróciliśmy do domu. Wszyscy zadowoleni.

Czekamy na kolejne wypady do lasu i nie tylko.

Jaskółkowi Poszukiwacze Przygód.

11 maja 2016 DSCN9358

Dawno, dawno temu się widzieliśmy. Było to w zeszłym tygodniu w środę. Dziś widzimy się znowu i tradycyjnie podzieliliśmy się swoimi wrażeniami z minionego tygodnia. Rozmawialiśmy o naszych dobrych, mocnych stronach. Każdy opowiadał o tym, co w sobie ceni i o tym, co inni widzą w nim wartościowego. Najbardziej pożądaną cechą okazała się punktualność, a najpunktualniejszą osobą - pani Grażynka. Potem wszystkie głodomory posiliły się kanapkami z serem i dżemem. Pełni sił wyszliśmy na dwór. Graliśmy w ping-ponga, siatkówkę, zbijaka i w paletki. Z najmłodszymi chętnie spędziliśmy czas na huśtawce. Sprzyjała piękna pogoda. Po powrocie podzieliliśmy się obowiązkami, by zostawić nasza Jaskółkę czyściutką.

Justyna

4 maja 2016 

Obraz 016

Dzisiaj w Jaskółce zasiedliśmy w kółku, by podzielić się naszymi wrażeniami po majówce. Kilka dni wolnych pozwoliło nam na wyjazdy, spotkania z rodziną i przyjaciółmi, grilla, spacery i gry. Następnie, zajadając kanapki, oglądaliśmy film o Litwie oraz zdjęcia z Wilna. Przygotowała je dla nas pani Aleksandra, która zwiedzała w zeszłym roku to miasto. W maju palcem po mapie podróżujemy właśnie do naszych wschodnich sąsiadów. Dziś podziwialiśmy stolicę ich państwa, tradycyjne potrawy i słyszeliśmy kilka słów w języku litewskim, którym się posługują. Rozmawialiśmy o Adamie Mickiewiczu – ten właśnie poeta jedno ze swych największych dzieł rozpoczął słowami: „Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie. / Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, / Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie / Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie." Dowiedzieliśmy się również, że także w Gorzowie mamy pomnik tego narodowego wieszcza Polski, Litwy i Ukrainy. W nawiązaniu do maja i towarzyszących mu majówek poszukiwaliśmy podobieństw i różnic w wizerunkach Maryi m.in. ostrobramskim, częstochowskim, rokitniańskim czy paradyskim. Był dziś również czas na odrabianie lekcji, a także na gry i zabawy na dworze. Z panem Norbertem, panią Grażyną i panią Aleksandrą graliśmy w siatkówkę, w piłkę nożną i w ping- ponga. Każdy znalazł coś dla siebie. Po podsumowaniu dnia otrzymaliśmy od pani Grażynki litewski deser - ciasto Leniwiec. Było pyszne!

Pozdrawiamy Klaudia, Marika, Justyna

27 kwietnia 2016 

DSCN9351

Dzisiaj – tak jak zwykle - przyszliśmy do Jaskółki w bardzo dobrych humorach. Przywitaliśmy się
i rozmawialiśmy o tym, jak się czujemy i co się u nas dzieje. Potem tematem naszej rozmowy była Netykieta i zasady bezpiecznego zachowania w Internecie. Pani Grażyna mówiła co wolno,
a czego nie wolno w Necie. Rozmawialiśmy o danych osobowych i ich ochronie.
Ponieważ w kwietniu wirtualnie podróżujemy po Czechach, kolejnym punktem naszego spotkania było obejrzenie najpopularniejszej czeskiej bajki „Krecika" (Krtek). Oglądanie poprzedziło samodzielne przygotowanie słodkich przekąsek. Po obejrzeniu bajki, lepiliśmy Kreciki z plasteliny. Każdy zwierzak był inny i miał rekwizyt charakteryzujący nas samych np. okulary, piłkę do kosza, telefon. Później graliśmy również w gry planszowe. To był dobryi dień.
Ps. Cieszymy się, że piszemy notatkę, a nie sprzątamy po posiłku:)

Marika, Mateusz, Oliwier i pani Ania

Ahoj. Do zo za tydzień. Papa

20 kwietnia 2016 DSCN9278

Spotkaliśmy się w „Jaskółce" i zasiedliśmy do wspólnego kręgu. Opowiadaliśmy, jak spędziliśmy czas od ostatniego spotkania. Rozmawialiśmy także o tym, jaka siła tkwi w grupie, co jest możliwe wtedy, gdy jest nas więcej. Potem niektórzy z nas odrabiali lekcje, a Kasia czytała baśń o Królewnie Śnieżce. Następnie wyszliśmy na dwór, gdzie z panem Norbertem między innymi graliśmy w piłkę siatkową. Później bawiliśmy się piłkami, były małe zawody w rzucie piłką do tyłu, skakaliśmy z piłką do hula-hop, był też slalom między piłkami. Dziś używaliśmy piłek różnego rodzaju, rozegraliśmy też turniej w ping-ponga. Po powrocie do budynku hospicjum umyliśmy ręce, zasiedliśmy do stołu, zjedliśmy kanapki z serem, masłem i dżemem. Po posiłku pani Ania podzieliła nas na dwie grupy: jedna grupa pomagała w umyciu, wycieraniu i układaniu naczyń, a druga grupa napisała notatkę. Druga grupa czyli my:

Martyna Moroch, Jessica Nowosadzka, p. Ola, p. Grażyna

To był miły dzień.

Ps Na zakończenie spotkania w świetlicy skakaliśmy jeszcze na dużej piłce do jogi.

13 kwietnia 2016 

DSCN9257

W kolejną środę w świetlicy Jaskółka jak zwykle odbywały się ciekawe zajęcia. Między innymi graliśmy w gry planszowe, odrabialiśmy lekcje, bawiliśmy się w niebieskiej sali. Mojej koleżanki Oli mama – pani Beata - zrobiła pyszne ciasto, które nazywa się raffaello.Spotkanie zaczęliśmy od przywitania się i zapoznania się z osobami, które przyszły nas odwiedzić. Podzieliliśmy się wrażeniami po sobotniej wycieczce w Rzeczpospolitej Ptasiej. Podróżując po Czechach, przypomnieliśmy sobie stolice różnych europejskich krajów, eksperymentowaliśmy kulinarnie. Robiliśmy knedle z truskawkami w prostszej wersji. Nasz poczęstunek był pyszny. Jego smak wzbogacała melisa w listkach i nasza samodzielna praca:)Pod koniec „jaskółkowego" spotkania rozmawialiśmy o tym, co nas otacza, o zachowaniu innych ludzi, o tym, jacy powinniśmy być, jakie są oczekiwania innych ludzi, co nam przeszkadza w zachowaniu innych.

To był miły dzień. Szkoda, ze środa jest tylko jedna w tygodniu.

Marika i Spółka

 

9 kwietnia 2016 DSCN9146

Jaskółki w Rzeczpospolitej Ptasiej

Najpierw spotkaliśmy się niedaleko Miejskiego Ośrodka Sztuki, skąd autokarem pojechaliśmy do Słońska. Nasza podróż trwała około godziny. Dojechaliśmy do Rzeczpospolitej Ptasiej, która znajduje się w Parku Narodowym Ujście Warty. Podzieleni na grupy, poszliśmy na zajęcia. Jedna grupa – na warsztaty fotograficzne, a druga – na zajęcia przyrodnicze. Podczas warsztatów fotograficznych uczyliśmy się, jak robić dobre zdjęcia, jak poprawnie kadrować, jak uchwycić piękne obrazy. Pan Grzegorz dawał nam różne zadania, między innymi fotografowaliśmy ptaki, kota, kwiaty. Na zajęciach przyrodniczych prowadzonych przez panią Magdalenę i panią Agatę - każdy dostał lornetkę i oglądaliśmy ptaki. A jest ich w tym miejscu bardzo dużo! Były na przykład gęsi gęgawy, czaple białe, gęsi zbożowe, łabędzie, bociany, kaczki. Były także jaskółki:) Niektóre gatunki ptaków obserwowaliśmy przez lunetę. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć ptaki, tak jakbyśmy byli obok nich. Potem był poczęstunek. Jedliśmy ciasto marchewkowe, jabłka, marchewki, piliśmy też herbatę. Potem wyszyliśmy na podchody. Miały one charakter gry terenowej. Musieliśmy odnaleźć i wykonać 16 zadań. Polecenia były schowane w skrytkach - na przykład na drzewie, pod krzakiem, w dziupli. Zadania były trudne. Musieliśmy między innymi znaleźć roślinę, z której można zrobić zupę (to szczaw), musieliśmy odnaleźć i napisać nazwę krzewu (dzika róża), dotykaliśmy miękkich jak piórko pałek, widzieliśmy bluszczyk kurdybanek, widzieliśmy ogłowioną wierzbę, przytulaliśmy się do przytulii pospolitej. Po zakończeniu gry terenowej był odpoczynek i ognisko. Jedliśmy pyszne kiełbaski i piekliśmy bułki. Mniam mniam:) Na zakończenie wycieczki dostaliśmy koszulki z napisem Rzeczpospolita Ptasia Słońsk i paszporty Rzeczpospolitej Ptasiej. Było bardzo bardzo fajnie. Większość z nas chciałaby tam wrócić:) Wycieczka dzieci ze świetlicy Jaskółka do Parku Narodowego Ujście Warty została dofinansowana z Banku Dziecięcych Uśmiechów. To program Fundacji Banku Zachodniego WBK. Dziękujemy!

Kuba

6 kwietnia 2016 

DSCN9122

Spotkanie "Jaskółki" rozpoczęliśmy tradycyjne od przedstawienia się. Opowiedzieliśmy, co u nas słychać, podzieliliśmy się swoimi radościami i sukcesami. Mówiliśmy o tym, co lubimy, jacy jesteśmy. Pojawiły się u nas dwie nowe osoby, więc była możliwość poznania się nawzajem. W kwietniu podróżujemy do Czech, związane jest to z rocznicą Chrztu Polski – 1050 lat temu. Dobrawa była czeską księżniczką i żoną Mieszka I, dzięki niej Polska przez Chrzest została włączona w struktury cywilizacji zachodniej. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o Czechach. O kulturze, sztuce, kuchni, i języku (Dobrý den – Dzień Dobry) Następnie rysowaliśmy nas samych na dworze królewskim, przenieśliśmy się w XI wiek. Potem bawiliśmy się w niebieskiej sali i graliśmy w ulubione przez nas planszówki. Zjedliśmy trochę ciasta- stucle z jabłkami – bo to tradycyjny czeski deser i wypiliśmy herbatę. To był naprawdę fajny dzień.

Ala, Wiktoria i Spółka

Ps.

drahé dítě- kochane dzieci

30 marca 2016 DSCN9085

Dzisiaj w świetlicy Jaskółka zasiedliśmy do stołu Wielkanocnego. Razem z koleżankami i kolegami oraz rodzicami jedliśmy smaczne ciasta, pięknie udekorowane jajka, kolorowe kanapki, ciasteczka i owoce, które panie ( Wychowawcy, Wolontariusze i Mamy) przygotowały dla nas.

Po złożeniu życzeń przez panią Agnieszkę i pana Dyrektora, zjedliśmy pyszności i wyszliśmy na dwór, do hospicyjnego ogrodu. Goniliśmy pana Norberta, który się przebrał się za zająca i musieliśmy wykonywać różne polecenia sportowe wskazywane przez panie: Olę, Grażynę i Anię. Nagrodą były czekoladowe jajeczka.

Po powrocie z ogrodu - w grupach my kontra rodzice - malowaliśmy pisanki i rozwiązywaliśmy zagadki o tradycjach świątecznych. Oczywiście za dobre odpowiedzi nagrodą było jajko.

Póżniej poszliśmy do niebieskiej sali, by się pobawić. Klaudia pokazywała nam przedstawienia,

w których głównymi bohaterami były pluszami. Pierwsze przedstawienie było o piesku, który

wyprawiał urodziny i zaprosił wszystkich swoich przyjaciół. Drugie przedstawienie było o dziewczynce Marysi, która uciekła z domu, bo jej rodzice nie chcieli jej puścić do kina. Potem rozmawialiśmy o bezpieczeństwie i zaufaniu.

Wszystkie dzieci mniejsze i większe otrzymały prezenty od Zajączka. Najbardziej cieszymy się ze sprzętu sportowego – rakietek, paletek. Na koniec, gdy już wychodziliśmy ze świetlicy, każdy dostawał czekoladowe jajka na drogę do domu.

Marzec w Jaskółce obfitujący w różne miłe niespodzianki. Było kino, nagrody w konkursie o wiośnie, prezenty od Zajączka. Wiele spotkañ, w których uczestniczyliśmy, było możliwych dzięki dotacji z Urzędu Miasta w Gorzowie w ramach realizowanego projektu „Wspieranie dzieci i ich rodzin przed wykluczeniem społecznym, zagrożeniem alkoholizmem i patologią społeczną.

Jessica i spółka

23 marca 2016 DSCN9058

Większość z nas przygotowuje się już do Świąt Wielkiej Nocy. W domach zajmujemy się porządkami, myślimy też o przedświątecznych zakupach. Nam udało się znaleźć trochę wolnego czasu i – jak zwykle w środę - spotkaliśmy się w Jaskółce. Nie po to by sprzątać, tylko aby miło spędzić czas. Przywitaliśmy się, podzieliliśmy się wrażeniami z minionego tygodnia, obejrzeliśmy śliczną pracę o wiośnie (tylko Hania odrobiła „zadanie domowe" i namalowała WIOSNĘ). Cieszyliśmy się z odwiedzin kolegów i koleżanek, którzy pojawili się u nas po dłużej przerwie. Następnie spacerkiem udaliśmy się do Kina 60 Krzeseł na film animowany „Złoty koń". To bajka opowiadająca o miłości, o walce dobra ze złem, o wytrwałości, odwadze i sile.

Po filmie uczestniczyliśmy w warsztacikach, które poprowadziły panie Grażyna i Agnieszka. Rozmawialiśmy o tym, co jest w życiu ważne, co daje nam szczęście, jak osiągać wyznaczone cele - te małe i większe.

To było miłe popołudnie.


Do zobaczenia za tydzień na naszym spotkaniu Wielkanocnym.
Kamila, Ewelina, Justyna

16 marca 2016 DSCN9015

Dzisiaj zebraliśmy się w Hospicjum jak zawsze o godzinie 16.00. Przywitaliśmy się, stojąc w kółku, mówiliśmy, co u nas słychać, jak minął nam ostatni tydzień. Następnie wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Nadleśnictwa Kłodawa – Leśnictwo Nierzym. Przywitali nas państwo z nadleśnictwa, pani Agnieszka i pan Mariusz. Razem z nimi chodziliśmy po lesie szukając wiosny. Znaleźliśmy m.in. tamy bobrów, łabędzie, hubę i drzewa nadgryzione przez bobry, szczawik zajęczy - jedna z pierwszych zielonych roślinek wiosennych. Fotografowaliśmy przyrodę, w obiektywie małe rzeczy wyglądają zupełnie inaczej. Następnie udaliśmy się na ... ognisko! Czekały tam na nas kiełbaski, bułki, słodycze, owoce i gorącą herbata. W czasie posiłku i po nim bawiliśmy się z panią Gosią, panią Ola i panią Agnieszką w berka i zwierzonaśladowanie - polegające na chodzeniu jak zwierzęta leśne. Na zakończenie podziękowaliśmy naszym Leśnym Opiekunom, podsumowaliśmy cały dzień i pobiegliśmy do autokaru. To był miły i przyjemny wyjazd na poszukiwanie Wiosny, szkoda, że taki krótki.

Jaskółkowi Poszukiwacze Wiosny

9 marca 2016 DSCN8951

Dzisiaj w Jaskółce królowała Chorwacja. Wszyscy zaangażowaliśmy się w przygotowanie chorwackich dań – sałatki i deseru. Sałatka miała dużo składników, wszyscy kroiliśmy je i mieszaliśmy. Deser to były smażone, skarmelizowane banany. Można je podawać z serkiem truskawkowym i rodzynkami. U nas właśnie taka wersja miała najwięcej zwolenników. Później niektórzy z nas odrabiali lekcje, inni grali w gry planszowe, a reszta szalała w niebieskiej sali, bawiąc się w zbijaka i skakanie po poduszkach. Było fajnie.

Składniki do sałatki po chorwacku:

· makaron ekspresowy

· papryka

· jajka

· ogórek konserwowy

· szczypiorek

· kukurydza

· szynka

· przyprawy do smaku

· majonez

Notatkę pisały: Ala i pani Ola.

2 marca 2016 DSCN8942

W marcu podróżujemy po Chorwacji. Z nasza podrożą związane było zadanie, by na mapie Europy, która znajduje się w Niebieskiej Sali, znaleźć Chorwację, jej stolicę, morze, góry i trasę z Polski. Na samym początku usiedliśmy w „kółku" i powiedzieliśmy, co u nas słychać. Potem odrabialiśmy lekcje, a niektórzy pisali dyktando. Graliśmy w Dooble [czyt. Duble], zjedliśmy kanapki z serem i ogórkiem oraz dżemem porzeczkowym. Zgadywaliśmy położenie Chorwacji, szukaliśmy też Ameryki. Justyna, Marika i Kasia wyobraziły sobie, iż są na statku płynącym po morzu, a tak naprawdę były na dużych poduszkach. W międzyczasie Martyna, Klaudia i Wojtek bawili się w „Zgadnij, o czym myślę". Klaudia zadawała bardzo trudne zagadki, ...ale po długich namysłach udawało się je rozwiązać.

Dziś również pod koniec spotkania jedliśmy różne owoce, które na co dzień występują w Chorwacji. Nabijaliśmy na szaszłykowe patyki:

- banany,

- jabłka,

- melona,

- mandarynki,

- winogrona.

Owocowa przekąska była pyszna i dala nam dużo energii. ( Niektórzy pierwszy raz zjedli melona:)

Notatkę napisali:

Klaudia S., Wojtek, Martyna, Justyna.

24 lutego 2016 DSCN8915

To ostatnia środa w lutym, którą spędziliśmy w świetlicy Jaskółka. Ostatni raz podróżowaliśmy po krajach skandynawskich. Po przywitaniu i omówieniu ważnych dla nas wydarzeń, wysłuchaliśmy bajki. Bajkę o rodzinie, której członkowie zawsze pomagają słabszym i potrzebującym, przeczytała nam Klaudia. Później z panią Agnieszką rozmawialiśmy o chorobie, bólu, smutku, utracie bliskiej osoby. Zastanawialiśmy się, co możemy zrobić dla tych, którzy są dotknięci chorobą lub borykają się z samotnością, oraz jak zachować pamięć o bliskich, którzy zmarli. Rysowaliśmy to, co nam najbardziej się podobało z bajki: na przykład swoją rodzinę, czy laurkę dla kogoś bliskiego. Każdy sam wybrał, co chce narysować. Potem zjedliśmy pyszne kanapki przygotowane przez wolontariuszy z gastronomika. Był czas na chwilę zabawy i rozmowy. Ja bawiłem się w Niebieskiej Sali z Mateuszem, graliśmy w „5 sekund". Dzisiejszy dzień był super i wszystko mi się podobało.

Wojtek

17 lutego 2016 DSCN8900

Szwedzki dzień w Jaskółce

Dzisiaj w świetlicy Jaskółka – jak zwykle - spędziliśmy miło czas. Upiekliśmy pyszne szwedzkie ciasteczka. Były one z orzechami i cynamonem. Mniam, mniam...:) Graliśmy też w różne gry, między innymi w „5 sekund", „Monopol", „Double". Było dużo emocji, zdrowej rywalizacji i śmiechu. Bardzo lubimy w ten sposób spędzać wspólnie czas. Rozmawialiśmy także o krajach skandynawskich, o ich stolicach, tradycjach i zwyczajach, jakie pielęgnowane są w Szwecji, Norwegii i Danii. Byliśmy też w niebieskiej sali, gdzie prowadziliśmy bitwę na poduszki i opowiadaliśmy sobie wesołe historie. Jaskółkowy czas minął bardzo szybko...:)

Julia

10 lutego 2016 DSCN8879

Na początku spotkania w świetlicy usiedliśmy w kółku i rozmawialiśmy o tym, jak nam minął tydzień. Potem wraz z siostrą Agnieszką śpiewaliśmy pieśni, przygotowując się do mszy, podczas której każdy z nas pełnił jakąś funkcję.

Kiedy wróciliśmy, niektórzy odrabiali lekcje, a inni grali w gry planszowe. Były też rozmowy z psychologiem. By nie zabrakło nam sił pani Grażynka zrobiła nam pyszne kanapki z żółtym serem i pomidorem. Zadowoleni zakończyliśmy spotkanie. Szkoda, że tak krótko ono trwało.... 

Justyna

 

3 lutego 2016 DSCN8852

Dziś w Jaskółce była „tłusta środa". Jedliśmy pyszne pączki i smaczne faworki. Faworki - inaczej chrusty – zrobiliśmy samodzielnie, przy pomocy wolontariuszek z gastronomika. Zaczęliśmy od wymieszania składników i wygniecenia ciasta. Następnie młodsi wałkowali ciasto – trzeba było użyć do tego bardzo dużo siłyJ. Wspólnymi siłami kroiliśmy i przekładaliśmy ciasto. Oto sprawdzony u nas pyszny przepis na faworki:

- 2 szklanki mąki,

- 4 żółtka,

- ¾ szklanki śmietany,

- 1 łyżeczka octu,

- soli do smaku,

- cukier puder do posypania.

Niespodzianką dnia były rozpływające się w ustach pączki, za które bardzo dziękujemy cukierni „Śnieżka". Wszystko było pyszne, a o kaloriach tego dnia nie myśleliśmy zbyt dużoJ

Poza kulinarnymi działaniami i smakołykami bawiliśmy się w niebieskiej sali, graliśmy w ulubione gry, rozmawialiśmy i śmialiśmy się.

15 stycznia 2016 DSCN8667

W piątek, 15 stycznia, około godziny 16.00 wyjechaliśmy z świetlicą „Jaskółka" na 3 dni pobytu rekreacyjno- rekolekcyjnego do Paradyża. Głównym tematem spotkania był „Król Lew", a towarzyszyły nam ciągłe niespodzianki. Już pierwszego dnia czekała na nas moc atrakcji, począwszy od fenomenalnej konferencji dotyczącej miłości ojca, prowadzonej przez księdza Przemka, po zabawy na sali gimnastycznej, gdzie główną atrakcją była gra w piłkę nożną, siatkówkę oraz limbo. Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych. Zwieńczeniem dnia było Kino Bambino, gdzie między innymi obejrzeliśmy „Śpiew oceanu".

Drugi dzień naszego pobytu w Paradyżu zaczęliśmy od śniadania. Potem ksiądz Przemek oprowadził nas po Seminarium Duchownym, gdzie widzieliśmy zabytkowe obrazy (niektóre warte są nawet 300 tysięcy złotych), rzeźby freski, krypty. Dowiedzieliśmy się, że kościół seminaryjny jest perełką architektoniczną Ziemi Lubuskiej. Po mszy świętej i po konferencji „Piękno Stworzenia" robiliśmy maski karnawałowe, które mieliśmy zaprezentować na wieczornym balu. Maski pomagały nam zrozumieć, że każdy z nas nosi maskę w różnych sytuacjach. Po obiedzie odbyliśmy spacer, który zakończył się bitwą na śnieżki :) Gdy wróciliśmy do Jackówki, czekała na nas kolejna niespodzianka w postaci pysznych naleśników, zrobionych osobiście przez księdza Przemka. W godzinach popołudniowych, zaczęliśmy grać w podchody. Dzieci wyposażone w latarki, szukały karteczek – pytań ukrytych w ogrodzie. Po podchodach podzieliliśmy się na dwie grupy. Pierwsza uczestniczyła w zajęciach sportowych, druga - oglądała film „W głowie się nie mieści" oraz rozmawiała o emocjach. W ostatnim dniu po śniadaniu i konferencji o dorastaniu i odpowiedzialności najstarsze dziewczyny - Klaudia oraz Alicja - zrobiły wszystkim niespodziankę i poprowadziły zajęcia. Były to gry i zabawy, które przypominały kalambury. Po mszy i obiedzie udaliśmy się na spacer, podczas którego mieliśmy możliwości kupienia paradyskich pamiątek. Przed wyjazdem wspólnie z wychowawcami i księdzem Przemkiem podsumowaliśmy nasz pobyt. Mówiliśmy o tym, co nam się podobało podczas ferii zimowych w Paradyżu, pojawiły się także refleksje dotyczące wewnętrznej przemiany. Autokarem bezpiecznie wróciliśmy do Gorzowa, zmęczeni, ale pełni radości i entuzjazmu.

PS. Wszystkie posiłki jedliśmy w Seminarium wraz z klerykami, czyli uczącymi się tam przyszłymi księżmi.

13 stycznia 2016 DSCN1634

Na początku spotkania każdy z nas opowiadał o tym, jak spędził czas świąt i sylwestra. Wszyscy okazali się bardzo zadowoleni z prezentów. Następnie chłopcy udali się do niebieskiej sali, w której pod okiem p. Norberta toczyli bitwę na poduszki. W tym czasie dziewczęta odrabiały lekcje. Potem wszyscy spotkali się w głównej sali na pysznych kanapkach z serem i pomidorem. Nasze nastoletnie wolontariuszki przygotowały nam także przekąski z owoców, które rosną między innymi w Rosji – to jest państwo, które towarzyszy nam w styczniu.

Spotkanie zakończyliśmy wspólnymi grami planszowymi i iskierką. Niecierpliwie czekamy na piątek, bo tego dnia rozpoczynamy ferie i wyjeżdżamy razem na rekolekcje do Paradyża.

Wiktoria

 

16 grudnia 2015 DSCN1576

W dniu dzisiejszym odbyła się kolacja wigilijna Jaskółki. Spędziliśmy ją w bardzo miłej atmosferze. Było nas sporo: dzieci, młodzież, wolontariusze, rodzice, dyrektor Hospicjum, prezes Stowarzyszenia Hospicjum, dyrektor Zespołu Szkół Gastronomicznych i ojciec Józef. Wszyscy pochylaliśmy się nad tajemnicą świat Bożego Narodzenia. Radowaliśmy się ze wspólnego przebywania przy wigilijnym stole (potrawy przygotowane były przez rodziców, uczniów gastronomika i panie kucharki z Hospicjum). Łamiąc się opłatkiem, życzyliśmy sobie nawzajem, aby marzenia, które nosimy w naszych sercach spełniły się. Wspólnie kolędowaliśmy, były też zabawy dotyczące tematyki świąt Bożego Narodzenia, które przygotowała i prowadziła pani Aleksandra, nie zabrakło również prezentów, które rozdawała Śnieżynka i Elf. Duzi i mali chętnie uczestniczyli we wspólnym świętowaniu. Był również czas na zabawy w Niebieskiej Sali oraz na rozmowy z paniami: Agnieszką i Moniką.
Ze wspólnie spędzonego czasu zadowoleni byli także rodzice dzieci.

Cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w tym wyjątkowym spotkaniu, doświadczyć świątecznej atmosfery. Zgodnie z tradycją pozostawiliśmy puste nakrycie dla gościa. Ono zawsze czeka na każdego, kto zechce przyjść do Jaskółki, kto szuka wsparcia, pomocy, dobrych doświadczeń...

Ze świątecznymi pozdrowieniami
Jaskółkowe Mamy

12 grudnia 2015 

20151212 131518

Spotkaliśmy się wyjątkowo nie w środę, a w sobotę. Najpierw powitaliśmy się w hospicjum, a potem pojechaliśmy do Wawrowa do „Karczmy pod Łosiem". Było dużo atrakcji, m.in. robiliśmy dekoracje na choinki, tworzyliśmy łańcuchy, kolorowaliśmy bombki itp. Rozmawialiśmy też o aniołach, oglądaliśmy wystawę strojów ludowych. Następnie udaliśmy się pod scenę. Tam występowały dziewczynki, które były z zespołu tanecznego Buziaki. Były trzy grupy taneczne. Najbardziej podobał nam się pierwszy utwór, podczas którego dziewczynki były przebrane za mikołaje. Po występach udaliśmy się ponownie do stołu. Był przygotowany poczęstunek. Znajdowały się różnego rodzaju ciasta, napoje i paluszki. Dzieci po poczęstunku, dalej robiły dekoracje na choinki. Wszystkim się podobało. Fajnie spędziliśmy popołudniową sobotę.

9 grudnia 2015 DSCN1500

Najpierw spotkaliśmy się w Hospicjum i po powitaniu wspólnie pojechaliśmy do Leśniczówki w Kłodawie o nazwie „Korsakówka". Przywitała nas pan Paweł. Na początku podzieliliśmy się na grupy i odpowiadaliśmy na pytania dotyczące zdrowego trybu życia. Za każda prawidłową odpowiedź dostawaliśmy cukierki. Konkurs przygotowała i poprowadziła pani Aleksandra.

Potem przyszedł do nas święty Mikołaj. Po drodze zgubił gdzieś Śnieżynki, nie było też reniferów, bo w Polsce nie ma śniegu i zwierzaki mają problem z poruszaniem się po bezśnieżnych drogach. Każdy z nas dostał piękny prezent – przybory szkolne, pierniczki, żel pod prysznic. Niektórzy nawet – na specjalną prośbę Mikołaja - śpiewali kolędy. Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie z Mikołajem.

Następnie każda grupa musiała się wykazać zdolnościami plastycznymi i literackimi. Tematem przewodnim była zima i mikołajki z słowem kluczem, które miało się pojawić w każdym zdaniu opowiadania.

Spotkanie zakończyliśmy jedząc grillowane kiełbaski, owoce i słodycze, przygotowane dla nas przez Nadleśnictwo Kłodawa. Wróciliśmy do domu zadowoleni i uśmiechnięci. 

Kasia

P.S.
Po powrocie do Hospicjum, niektórzy z nas zobaczyli zmiany w Niebieskiej Sali. Tam również był święty Mikołaj. Nowe gry planszowe, mebelki, sprzęt sportowy. To wszystko dzięki dotacji z Urzędu Miasta Gorzowa oraz dzięki wsparciu Stowarzyszenia Hospicjum świętego Kamila.

 

 

2 grudnia 2015 20151202 162428

Grudzień w Jaskółce rozpoczęliśmy bardzo intensywnie i niespodziankowo. Najpierw było przywitanie. Potem - warsztaty o dorastaniu i dbałości o swój wygląd, prowadzone dla starszej grupy przez panią Gosię. Jednocześnie młodsza grupa – razem z panią Małgosią – robiła kartki świąteczne. Atrakcją było wyjście do kina. Poszliśmy tam wspólnie z wolontariuszami. Podzieleni na dwie grupy, zaopatrzeni w dobre i zdrowe przekąski, oglądaliśmy „Dobrego Dinozaura" lub „Listy do M 2". Filmy bardzo nam się podobały. Jeden był romantycznie świąteczny, opowiadający o miłości, spełnianiu marzeń, pomocy innym. Drugi pokazywał, czym jest przyjaźń, uczył, aby podążać za tym, co ważne i żeby być silnym, a tę siłę może dać rodzina. Kino wygląda nowocześnie, zostaliśmy fajnie przywitani. To był udany dzień. Szczególnie cieszyliśmy się z obecności wielu wolontariuszy - tych starszych i młodszych. 5 grudnia przypada ich święto, a więc Dzień Wolontariusza. Cieszymy się, że odwiedzają nas w świetlicy i pomagają w różnych sprawach. Wspólne zajęcia i seans filmowy umocniły nas w przekonaniu, iż w jedności i różności siła.

Wiktor i Pani Ania


 

25 listopada 2015 DSCN1371

Kolejna środa w świetlicy Jaskółka wypadła w Katarzynki i na kilka dni przed Andrzejkami. Z okazji Katarzynek Kasia poczęstowała nas słodyczami, a my złożyliśmy jej imieninowe życzenia. Potem pani Gosia poprowadziła zabawy Andrzejkowe. Były one bardzo ciekawe. Sprawdzaliśmy na przykład, kim będziemy w przyszłości. Było przy tym wiele śmiechu. Następnie usiedliśmy przy stole i przekąsiliśmy smakołyki, dostarczone nam w większości przez rodziców. Każdy zjadł coś pysznego i popił owocową herbatą. Potem był czas na wyrażanie emocji w artystyczny sposób, pod okiem pani Małgosi. Były też rozmowy z panią Agnieszką o rzeczach ważnych i poważnych. Później graliśmy w różne gry. Czas minął bardzo szybko. I tak właśnie wyglądał nasz kolejny dzień w Jaskółce.

Klaudia S.

18 listopada 2015 DSCF8794

Tym razem w ramach zajęć w świetlicy Jaskółka wybraliśmy się do leśniczówki w Kłodawie Po przyjeździe weszliśmy do środka i rozebraliśmy się. Przywitał nas pan leśniczy Paweł. Oglądaliśmy krótką bajkę o leśnych zwierzętach, gdzie głównym bohaterem był dzik Ryjo. Z panią Gosią rozmawialiśmy o zdrowym żywieniu. Zjedliśmy owoce i warzywa, niektóre próbowaliśmy po raz pierwszy. Pan Paweł opowiadał o tym, jakie zwierzęta żywią się zjadanymi przez nas zielonymi witaminami. Następnie z panią Małgosią rozmawialiśmy o domach i domeczkach, w których mieszkają zwierzęta. Mówiliśmy też o naszych domach, o tym jakie są, a jakie byśmy chcieli mieć. Potem budowaliśmy domki dla ptaków (wszystkie palce całe, choć nie było łatwo:). Na konie spotkania dostaliśmy od pana Pawła zeszyty i długopisy na pamiątkę. To był miły, udany i pełen wrażeń dzień.

Jessica Nowosadzka

 

4 listopada 2015 

DSCN1352

Podczas dzisiejszego spotkania Jaskółki przygotowywały się i uczestniczyły we Mszy Świętej, którą odprawił ksiądz Andrzej. W trakcie mszy pojawiały się elementy, które wywoływały nasz uśmiech i radość (ksiądz ma duże poczucie humoru), była też mowa o świętości i przykłady z codziennego życia naszych rówieśników. W przygotowaniach wspierała nas Siostra Agnieszka z wolontariuszami. Temat przewodni spotkania to: „Niebo jest w sercu mym". Po mszy czekała na nas herbata i ciasto (sernik i biało-czerwona babka - takie polskie smaki, gdyż w listopadzie podróżujemy właśnie po Polsce), była też chwilka na gry i zabawy. Następnie uczestniczyliśmy w warsztacikach: plastycznym lub kreującym nasz wizerunek. Z panią Aleksandrą przeprowadzaliśmy wywiad z samym sobą, czyli opowiadaliśmy o sobie, pamiętając, by mówić wyraźnie, podając informacje, które były odpowiedzą na pytania. Z panią Małgorzatą tworzyliśmy nasze niebo.

To był miły dzień. 

Andżelika

28 października 2015 DSCN1349

Jaskółki udały się dziś do kina 60 Krzeseł. Nasze wyjście poprzedziło przywitanie w Hospicjum i zajęcia prozdrowotne z panią Gosią. Szukaliśmy alternatywy dla fast foodów. Wynikiem tych poszukiwań były pyszne, zdrowe przekąski. W kinie obejrzeliśmy film ,,Misja Gwiazda''. Opowiadał on o chłopcu, który miał na imię Carl i przezwisko Ziomek, oraz o dziewczynce Sorsen. Oboje mieli po 12 lat. Carl komponował własną muzykę, a Sorsen napisała piękną piosenkę, którą pragnęła zaśpiewać na konkursie muzycznym. Aby dostać się na ten konkurs, oboje uciekli z domu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Po seansie filmowym nastąpiło omówienie filmu. W ramach zajęć z panią Olą rozmawialiśmy o emocjach, które towarzyszyły bohaterom, o naszych marzeniach i osobach, które wspierają nas w dążeniu do ich realizacji. Na zakończenie spotkania dostaliśmy przekąski (pyszne ciastko zbożowe, jabłko i soczek) i wyruszyliśmy z powrotem do Hospicjum. Film mi się bardzo podobał, ponieważ pokazał, że nie można się poddawać i że marzenia się spełniają.

 Wiktor

21 października 2015 2015_10_21

Większość jaskółkowego czasu spędziliśmy dziś w hali sportowej Gimnazjum nr 9, które znajduje się tuż koło Hospicjum. Z panem Norbertem (Złotym Loczkiem) i panią Gosią graliśmy w różne gry ( kolory , berka , 21). Następnie w Hospicjum zjedliśmy 3-kolorowy włoski deser (czerwony, biały, zielony) składający się z truskawek, jogurtu i kiwi. Kiedy to piszę, pan Złoty Loczek objada się ciastem upieczonym przez panią Gosię (zdrowa szarlotka, jabłka, przyprawy - cynamon, słonecznik, bakalie). Chyba pójdę w jego ślady... Po podwieczorku, który nasycił nas po sportowych zmaganiach, graliśmy w planszówki, bawiliśmy się w niebieskiej sali, czytaliśmy o kuckach. Nawet goście byli uśmiechnięci i zachwyceni - była u nas pani Emilia Cepa z Wiadomości Samorządowych, towarzyszył nam pan Dyrektor i dołączyła do nas pani Ola- nowa wolontariuszka.

Ala

 

14 października 2015 2015.10.14

Dziś w Jaskółce było bardzo miło, smacznie i światowo. Po przedstawieniu się - bo były u nas dziewczyny z gastronomika i nowe wolontariuszki - podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna przygotowywała spaghetti (bo październik jest włoski), a druga grała i bawiła się w niebieskiej sali.

Nagle do niebieskiej sali wszedł gość - pan Michał Szmytkowski z rodziną. Zabrał nas w daleką podroż do zimnego kraju Szwecji, do Kiruny. Była to ciepła podroż z fascynującymi opowiastkami i pięknymi slajdami. Po dalekiej podroży – szkoda, że tylko wirtualnej - zjedliśmy spaghetti i mieliśmy chwilkę na zabawy w niebieskiej sali.

Do zobaczenia za tydzień

Martyna i Klaudia

PS Mateusz zaskoczył nas słodkościami z okazji Dnia Nauczyciela. Wszystkim naszym opiekunom i wolontariuszom - mówimy „Dzięki!":)

7 października 2015 

2015.10.07

Dzisiejsze spotkanie jak zwykle zaczęliśmy od przywitania się ze sobą i podzielenia się swoimi przygodami i przeżyciami z minionego tygodnia. Później wspólnie zbudowaliśmy kartonową replikę Bazyliki świętego Piotra. Wyglądała prawie tak pięknie jak oryginał:) Potem zjedliśmy bruschettę, czyli danie prosto z kraju, który odwiedzamy w tym miesiącu – z Włoch. Spotkanie zakończyliśmy wesołą zabawą na dworze i grą rummikub. Jak zwykle opuściliśmy świetlicę z szerokim uśmiechem na twarzy.

Martyna, Marika, Julka

 

30 września 2015 

DSCN1203

Dzisiejszego dnia jaskółkowicze odwiedzili kłodawskie lasy w poszukiwaniu grzybów. Mimo iż grzybów było niewiele, bawiliśmy się naprawdę nieźle. Niektórzy z nas poznali rodzinę grzybów, a inni odłączyli się od grupy i buszowali w kolczastych krzakach w poszukiwaniu reszty.

Po skończonym grzybobraniu każdy z nas zjadł kiełbaskę z palenisko-ognisko grilla. W dobrych humorach wróciliśmy do Gorzowa. Na miejscu pani Ania poczęstowała nas kanapkami i cukierkami.

Ala

 

  

23 września 2015 2015 09 23 DSCN1158

Spotkanie "Jaskółki" rozpoczęliśmy od podzielenia się, jak nam minął tydzień. Zaraz po tym wyszliśmy na dwór. Tam niektórzy bawili się w chowanego, inni grali w piłkę, a pozostali rzucali frisbee.

Po powrocie na stole zastaliśmy tradycyjną portugalską przekąskę: sucharki z pastą rybną i ogórkiem korniszonem. Posileni, przystąpiliśmy do wypieku portugalskich ciasteczek. Z ogromną przyjemnością graliśmy w Chińczyka, Remika i Jengę.

Na koniec podsumowaliśmy wspólnie spędzony czas i zjedliśmy ciasteczka.              

                                         Justyna Gancarek

 16 września 2015 

DSCN1129

Dzisiaj spotkaliśmy się w „Jaskółce", by po przywitaniu i podzieleniu się tym, co u nas słychać, wziąć udział w zajęciach z siostrą Agnieszką. Wspólnie z Hiacyntą, Łucją i Franciszkiem podróżowaliśmy do Portugalii. Następnie czekała na nas niespodzianka: dmuchany zamek. Skakaniu, zjeżdżaniu, krzykom i śmiechom nie było końca. Po zabawie wróciliśmy na pyszne kanapki przygotowane przez wolontariuszki. Podsumowaliśmy dzień i na koniec udaliśmy się na chwilę do niebieskiej sali. Spotkanie było pełne atrakcji i niezwykle udane.

Kamila

Dziękujemy bardzo pani Edycie za "wyskokowe" atrakcje z "Megalandu"!

 

 

9 września 20152015.09.09

Wreszcie nastał wrzesień a z nim spotkania Jaskółki. Dołączyło do nas kilka nowych osób, które w czasie wakacji były z nami na kolonii w Długiem. Każdy chętnie opowiadał o tym, co wydarzyło się przez te dwa miesiące, gdzie był i co widział. Gościliśmy dziś również pana Tomasza Kalembkiewicza, dzięki któremu i w tym roku będziemy mogli wybrać się do Nadleśnictwa w Kłodawie. Po tradycyjnym przywitaniu bawiliśmy się w zające. Następnie każdy z nas otrzymał balon i z pomocą wolontariusza malował na nim swoją twarz. Żeby nie było zbyt prosto, marker umocowany był na długim kiju. Śmiechu było co nie miara! Atrakcją dzisiejszego popołudnia były naleśniki. Przypominały nam trochę o wakacjach i naleśnkarni, która otworzyła się w pobliżu kolonii, gdy właśnie ją kończyliśmy. Były doskonale słodkie i wspaniale owocowe. W związku z deszczową pogodą pozostały nam zabawy w niebieskiej sali, co właściwie całkiem nam odpowiadało. Spotkanie zakończyliśmy wspólnym sprzątaniem i iskierką.

Alesandra Krawiec

 

 

 

Czytany 2608 razy
Więcej w tej kategorii: « Harmonogram zajęć w roku 2015/2016

Hospicjum Św. Kamila a Stowarzyszenie Hospicjum Św. Kamila

Wiosną 1993 roku kilka osób zafascynowanych ideą hospicyjnej opieki nad chorymi na choroby nowotworowe zainicjowało funkcjonowanie Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, bo taką nazwę nadano nowemu bytowi prawnemu, który swój żywot oparł z jednej strony o ustawę o stowarzyszeniach, a z drugiej o społeczną naukę Kościoła katolickiego. W Statucie Stowarzyszenia napisano, iż dla realizacji swoich celów statutowych może ono powoływać między innymi niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Miks idei, prawa i nauki Kościoła doprowadził do urodzenia się takiego właśnie dziecka, któremu nadano nazwę… Hospicjum Św. Kamila. Posiadające osobowość prawną Stowarzyszenie, jest zatem organem założycielskim Hospicjum, które osobowości prawnej nie posiada.

 

Facebook Hospicjum Św. Kamila



Kontakt z Hospicjum

HOSPICJUM ŚW. KAMILA W GORZOWIE WLKP.
ul. Stilonowa 21
66-400 Gorzów Wlkp. (lubuskie)
tel.: 95/307 03 87
fax: 95/728 22 25
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 5991088813 REGON 210242775

KRS 0000026814
Adres Hospicjum Św. Kamila jest tożsamy z adresem Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila

Numery kont

Konta podstawowe (darowizny):
49 1020 1967 0000 8602 0002 8290
 

08 8363 0004 0006 2848 2000 0001

Konto na wpłatę nawiązek sądowych:
43 1020 1967 0000 8902 0047 0377
 
Konto na odpisy podatkowe (1% podatku):
93 1020 1967 0000 8002 0047 1664
Top