program regionalny europa

Arkadiusz Wiśniewski

Arkadiusz Wiśniewski

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 1

Piątek – pierwszy dzień naszej jaskółkowej kolonii w Długiem nad jeziorem Lipie. Kwadrans przed jedenastą spotkaliśmy się w okolicy zaprzyjaźnionego Miejskiego Ośrodka Sztuki, by chwilę później pożegnać się z naszymi bliskimi i sprawnie zapakować się do autokaru. Gdy dotarliśmy na miejsce, pani Ania przedstawiła nam podział na grupy. Każda z nich miała swoje pierwsze zadanie – wymyślić swoją nazwę. I tak grupa pani Grażynki to Szybkie Gepardy, pani Agaty - Leśni Ludzie, a pani Oli - Superjedenastka. Po rozlokowaniu w pokojach, wyruszyliśmy na nasz pierwszy wspólny posiłek. Potem przyszedł czas na zwiedzanie okolicy i zabawy na boisku. Jedni grali w piłkę nożną, drudzy bawili się z chustą animacyjną, a pozostali ćwiczyli swoją koordynację ruchową z hula hop i wylegiwali się na trawie. Po kolacji czekał nas chrzest kolonisty. Trzeba było pomoczyć nogi w jeziorze, przejść pod pomostem, ulepić w grupach syrenkę, wykonać serię ćwiczeń i skosztować pysznej, żółtej babeczki. Po powrocie umyliśmy się i właśnie jesteśmy w kinie. W „Kinie Bambinie”. Pozdrawiamy wszystkich, którzy to czytają:)

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 2

Dzień przywitał nas słońcem i radosnym uśmiechem pani Grażynki. Po porannej toalecie wszyscy poszli na gimnastykę. Z przyjemnością machaliśmy naszymi czterema kończynami, niektórzy nawet do tej pory skaczą nakręceni jak piłeczki. Po pysznym śniadaniu poszliśmy nad jezioro. Tam pan ratownik przypomniał nam o zasadach bezpiecznego pływania. Ale nie myślcie, że było nudno. Skakaliśmy z pomostu do wody (oczywiście pod czujnym okiem ratownika), niektórzy nauczyli się pływać (brawo oni !), graliśmy w piłkę wodną, był też wodny aerobik, a na plaży... budowały się pod nadzorem młodych architektów wspaniałe zamki z piasku. Graliśmy też w piłkę plażową, a największą popularnością cieszyły się Catch Balle. Uf! Ale było fajnie!
Po obiedzie udaliśmy się na piaskowe boisko, gdzie zapanował chaos, oczywiście kontrolowany:) Jedni grali w paletki, drudzy w piłkę nożną, koleni w planszówki, albo bawili się hula-hop, nawet na boisku znalazł się kącik do malowania paznokci (chętnych było sporo i, ku zaskoczeniu wychowawczyń, nie tylko dziewczyn) i oczywiście najbardziej popularne piłki z rzepem.
Nie wiedzieć kiedy, wybiła godzina 18.00 i szybko zaczęliśmy szykować się do kolacji, a potem... na dyskotekę. Wow! Tańcom nie było końca, jednak wszystko co dobre, szybko się kończy. Myjemy się właśnie i szykujemy do spania z małą niepewnością, czy dziś również zajrzymy do Kina Bambina... Dobranoc:)

„Jaskółkowa” kolonia - dzień 3

Dziś dla odmiany zamiast prozy ku liryce się skłonimy
i wam wszystko omówimy.
Pani Grażka znów od rana między nami roześmiana.
Wszyscy chętnie powstawali,
nogą, ręką, poruszali.
A w stołówce na śniadanie
były parówki – ulubione nasze danie.
Każdy zjadł co najmniej sześć,
potem brzucha nie mógł nieść.
Dziarski marsz nas niósł przez lasy,
gdzie na rowery wodne poszły wszystkie ananasy.
Na przystani uśmiechnięci,
dzieliliśmy się na części.
Na rowerki wskoczyliśmy
i się świetnie bawiliśmy.
Myślę – Czuję – Działam – o tym już wiemy,
że pani Agnieszka nie uczy nas ściemy.
O emocjach dużo mówiliśmy,
Co czujemy nazywaliśmy
i mądrzejsi o niebo ze spotkania powróciliśmy.
Z bliskimi telefoniczne rozmowy
pozytywnie nastroiły nasze głowy.
Z racji niedzieli w kościele byliśmy,
a potem ekscytujący mecz w napięciu oglądaliśmy.
Kolacja szybko minęła,
bo sytuacja piłkarskich rywali jeszcze się nie rozstrzygnęła.
Poza strefą kibica strefę rekreacji
zajęły dzieciaki do samej kolacji.
W tym czasie, tajniacko, ukryte za rogiem,
stąpały cichutko nasze wychowawczynie drogie.
Wojna na balony nas tam zastała
i sporo szalonej zabawy każdemu z nas dała.
Więcej zobaczycie,
jak filmik i zdjęcia z dzisiaj obejrzycie.
Teraz już po filmie ruszamy do spania,
bo jutro nas czeka dzień podróżowania.

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 4

To był niezwykły poniedziałek. Dawno nie wstawaliśmy tak wcześnie... Są przecież wakacje, a my już od piątej na nogach. Trochę niewyspani ruszyliśmy do autokaru. W czasie dość długiej podróży do Międzyzdrojów mogliśmy spać, rozmawiać ze sobą, grać na naszych telefonach i słuchać muzyki. Gdy dojechaliśmy na miejsce, po śniadaniu, zwiedzaliśmy Park Miniatur. Zachwyt budziły misterne miniatury budynków z wielu nadbałtyckich miast. Pani przewodnik zyskała naszą uwagę dzięki wielu ciekawym informacjom, które nam podała. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Sobór Zmartwychwstania Pańskiego w Petersburgu nazywany jest Cerkwią na Krwi, ponieważ w miejscu, w którym został wzniesiony, śmiertelnie raniono cara Aleksandra II.
Następnie śmiesznym busikiem ruszyliśmy w stronę plaży, na której czekali już na nas pracownicy Wolińskiego Parku Narodowego. Chłopcy uczyli się rozpoznawać muszle małż zamieszkujących Bałtyk, a dziewczęta budowały z piasku wodnych mieszkańców. Nadszedł czas na kąpiel w morzu. Dla niektórych było to pierwsze takie spotkanie z morzem. Radości było co nie miara. Fale obijały się o nasze opalone ciała, utrudniając nam pływanie. Dziwnym trafem pani Ania, która brodziła po kolana w wodzie, była cała mokra. Nikt nie wie, jak to się stało ;)
Wyczerpani porannymi atrakcjami udaliśmy się na pyszny obiad. Zdziwiliśmy się, że podano nam frytki. Czujemy, że maczała w tym palce pani Agnieszka. Po telefonach do Was, Drodzy Bliscy, zrobiliśmy wspólne zdjęcie i skierowaliśmy się w stronę molo, gdzie czekał na nas statek Wikingów. Tam pan kapitan rozbujał łajbę i dał znak do rozpoczęcia okrętowej dyskoteki. Śpiewom i tańcom wśród fal nie było końca... Na lądzie panie zadbały o naszą ochłodę, więc zajadaliśmy się ogromnymi lodami. W końcu mogliśmy zaopatrzyć się pamiątki. Potem tylko drobne zakupy spożywcze i mogliśmy ruszać w drogę powrotną. W ośrodku był relaks pod prysznicem i Kino Bambino. A teraz czas spać... Dobranoc!

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 5
Wstaliśmy. Ćwiczyliśmy. Zjedliśmy. Graliśmy. Przyjmowaliśmy (gości). Słuchaliśmy (pani Mileny Olszewskiej, niepełnosprawnej łuczniczki, dwukrotnej brązowej medalistki Igrzysk Paraolimpijskich, mistrzyni świata i Europy). Strzelaliśmy (z łuku). Otrzymaliśmy (autografy). Śpiewaliśmy (panu dyrektorowi hospicjum). Fotografowaliśmy (siebie). Rysowaliśmy. Marzyliśmy. Zjedliśmy. Dzwoniliśmy. Posprzątaliśmy. Odpoczęliśmy. Spacerowaliśmy. Wróciliśmy. Umyliśmy się. Podsumowaliśmy (dzień). Obejrzeliśmy. Zasnęliśmy.

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 6

Dzień przywitał nas mżawką, ale my się deszczu nie boimy!  Zrobiliśmy w świetlicy rozgrzewkę, a po śniadaniu szybko zapakowaliśmy wałówkę do plecaków i pojechaliśmy do zaprzyjaźnionego Barlinka. Tam jak zwykle moc atrakcji. Pierwsza grupa poszła do Barlineckiego Ośrodka Kultury i lepiła z gliny różne postacie, kubki, obrazki i co nam w duszy zagrało. Druga grupa w tym samym czasie zwiedzała Muzeum Regionalne. Potem była zmiana. Następnie zjedliśmy pyszną pizzę. Po posiłku nadszedł czas na rozmowy z bliskimi. W lekkim deszczyku poszliśmy na spacer brzegiem jeziora do centrum bowlingu. Mieliśmy okazję rzucać kulami i zbijać kręgle. Po ekscytującej zabawie poszliśmy na lody. Największą popularnością cieszyły się te o smaku białej czekolady. Po zakupach przyjechaliśmy z powrotem do ośrodka w Długiem na kolację. Po chwili odpoczynku podzieleni na grupy zaczęliśmy grę „biegane dyktando”. Pani Ola wytłumaczyła zasady, które polegały na zapamiętaniu części zdań i przekazaniu ich grupie. Następnie pani Agata przygotowała nam tor przeszkód, który każdy kolonista musiał przejść. Na koniec oczywiście podzieliliśmy się tym, co najbardziej nam się podobało, ale zrobiliśmy to szybko, bo nas gryzły komary. ?
Dzień zakończyliśmy iskierką przyjaźni.

„Jaskółkowa” kolonia - dzień 7

Po śniadaniu przygotowywaliśmy pytania na wieczorny quiz o naszej kolonii. Później mieliśmy też wyjątkowego gościa, który już od jakiegoś czasu pomaga nam w pisaniu jaskółkowej książki. Pani Agnieszka Kopaczyńska-Moskaluk przeprowadziła z nami ciekawe zajęcia dotyczące uczuć związanych z tęsknotą za bliskimi osobami, które od nas odeszły. Będziecie mogli przeczytać o tym w książce, która się wkrótce ukaże. Zamieszczone tam też zostaną rysunki wykonane przez nas podczas zajęć „Myślę – Czuję – Działam”. Nasze panie powiedziały, że są piękne. Potem była krótka przerwa na obiad i telefony do rodziców. Po chwili szaleliśmy na boisku. W tym czasie przeszła komisja sprawdzająca porządek w pokojach. Niecierpliwie śledzimy wyniki konkursu czystości. Po kolacji czekały nas pełne emocji podchody. Podążaliśmy śladem czerwonych wstążek w poszukiwaniu kolejnych stacji i zadań do wykonania. Gimnastykowaliśmy się, masowaliśmy siebie wzajemnie, śpiewaliśmy kolonijne piosenki, wymienialiśmy emocje i zbieraliśmy kwiatki na wianek dla pani Ani. Dzień zakończyliśmy wspólnym ogniskiem, podczas którego opowiadaliśmy co nieco o sobie i odpowiadaliśmy na przygotowane rano pytania. Nie zabrakło też śpiewania. Wieczorem, tuż przed toaletą wieczorną i kinem Bambinem, jeszcze przy blasku ognia podsumowaliśmy dzień. Teraz już kładziemy się spać, by jutro z energią powitać nowy dzień.

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 8

To już ostatni dzień naszej kolonii. Po śniadaniu pakowaliśmy rzeczy, potem poszliśmy nad jezioro, a następnie podsumowaliśmy to, co działo się w czasie naszego wspólnego pobytu w Długiem. Rozstrzygnięte zostały różne konkursy: czystości, profilaktyczny, wzorowego zachowania się przy stole czy kolonijnego purysty językowego. Każdy dostał nagrodę. Zadowoleni poszliśmy na nasz ostatni posiłek. To były wspaniałe dni. Działo się bardzo dużo, wiele przeżyliśmy, poznaliśmy nowe osoby, zaprzyjaźniliśmy się. Żal się rozstawać.... Do zobaczenia w świetlicy „Jaskółka” we wrześniu !!!

Kolonia letnia podopiecznych świetlicy „Jaskółka” została zorganizowana dzięki wsparciu Urzędu Miasta w Gorzowie Wlkp. Dziękujemy!

Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...

9 lipca 2018 r. (tradycyjnie w drugi poniedziałek miesiąca), odbyło się spotkanie wolontariuszy hospicyjnych, pracowników i członków Zarządu Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila. Po wspólnym uczestnictwie we Mszy św., w ogrodzie rozpaliliśmy grilla i przy kiełbaskach oraz przez nas upieczonym cieście, ciasteczkach i innych smakołykach, w miłej, niemalże rodzinnej, atmosferze spędzaliśmy czas. Cieszyliśmy się sobą do późnego wieczora i nikt nie narzekał na nudę. Były wspólne śpiewy różnych piosenek, głównie biesiadnych, które były oliwą do ognia integracji, zabawy i dobrego samopoczucia. W tym miejscu chcemy podziękować pani Jadzi za użyczenie podkładów muzycznych oraz przyjęcie roli wodzireja.

Wieloletni wolontariusze mieli doskonałą okazję, aby poznać tych, którzy dopiero od kilku miesięcy towarzyszą chorym i ich rodzinom. Często bowiem wolontariusze nie mają sposobności spotkać się ze sobą podczas wypełniania dobrowolnie przyjętych na siebie obowiązków wobec chorych. Jedni są w Hospicjum rano, inni w południe, a jeszcze inni przyjeżdżają nawet spoza Gorzowa Wlkp. w godzinach popołudniowych – po pracy, bądź wieczorem. Była więc okazja, by wymienić się doświadczeniami czy podzielić cenną wiedzą. Opowiadaliśmy o sobie i motywacjach, które skierowały poszczególnych wolontariuszy do pomocy w naszym hospicyjnym domu.

Na koniec dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkania za obecność, dzielenie się sobą i swoim doświadczeniem, a przede wszystkim za obecność przy łóżkach chorych, która była i jest inspiracją obecności w naszym Hospicjum.

Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...
Letnie spotkani...

czwartek, 05 lipiec 2018 10:36

Podziękowania dla SE Bordnetze

W imieniu podopiecznych świetlicy „Jaskółka” dziękujemy pracownikom SE Bordnetze Polska Sp. z o.o. za przekazane dary. Kilka tygodni temu skontaktowała się z nami pani Paulina Masel, z pytaniem w jaki sposób mogą wspomóc dzieci osierocone. W związku z tym, że 13 lipca wyruszamy na kolonię do miejscowości Długie nad jezioro Lipie, potrzebne nam są koce na plażę. Pani Paulina zorganizowała wśród pracowników SE Bordnetze specjalną akcję. Jej efektem są wspomniane koce oraz różne zabawki i akcesoria, które z pewnością umilą podopiecznym świetlicy „Jaskółka” czas na plaży. Za przekazane rzeczy dziękujemy bardzo serdecznie !

Podziękowania d...
Podziękowania d...

 

czwartek, 05 lipiec 2018 10:24

Wyjazd Mironice

We wtorek 26 czerwca 2018 roku byliśmy z podopieczni z Hospicyjnego Działu Pobytu Dziennego w ramach projektu na rzecz seniorów w województwie lubuskim „Aktywny Senior” na wycieczce w Mironicach. Przywitała nas piękna pogoda, piękne otoczenie, stawy hodowlane pełne ryb oraz „cisi” adepci sztuki wędkowania. Nasi podopieczni szukali kontaktów ze zwierzętami zamieszkującymi w gospodarstwie : końmi, kozami, kurami i królikami chętnymi do głaskania i oczywiście dokarmiania. Malowniczy teren gospodarstwa zachęcał do spacerów, z czego bardzo chętnie korzystali podopieczni. Ażeby nas siły witalne nie opuściły, przygotowano dla nas poczęstunek m.in. z pysznym żurkiem, kiełbasą z ogniska oraz ciastem. Przez cały czas miał nad nami pieczę pracownik, Pan Rafał, za którego pomoc bardzo dziękujemy. Dziękujemy również Pani Małgosi za przychylność dla Hospicjum i za współpracę. Do zobaczenia

Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice
Wyjazd Mironice

piątek, 22 czerwiec 2018 14:00

ZMIANY GODZIN PRACY FIZJOTERAPII

INFORMACJA

Uprzejmie informujemy, że w okresie wakacyjnym

od 3 lipca do 29 sierpnia 2018 roku

Dział Fizjoterapii będzie czynny w godzinach 

8:00 - 15:30 poniedziałki, środy, piątki

08:00 - 18:00 wtorki, czwartki.

czwartek, 21 czerwiec 2018 11:42

Nie tylko festyn w Baczynie

W miniony weekend, jak informowaliśmy, odbył się w Baczynie festyn charytatywny, podczas którego – w ramach zbiórki publicznej – została uzbierana kwota ponad 19 tys. zł. Jednocześnie, w ten sam weekend, w tych samych ramach prawnych, postanowiła pomóc naszemu Hospicjum firma Inneko. Inicjatorem przedsięwzięcia był pan Filip Praski, który nie po raz pierwszy zaangażował się w pomoc na rzecz naszej placówki. Tym razem akcja przez niego kierowana miała miejsce podczas Dni Gorzowa, Święta Ulicy Teatralnej i podczas kiermaszu firmy Inneko, także przy ulicy Teatralnej, jako że firma ta ma swoją siedzibę właśnie przy ul. Teatralnej. Za inicjatywę, wdrożenie jej w życie i efekt końcowy (zebrano 4.287,95 zł) wszystkim, którzy inicjatywie tej pomogli wcielić się w życie – a zwłaszcza panu Filipowi – w imieniu chorych i swoim własnym – serdecznie dziękuję.

Marek Lewandowski

Nie tylko festy...
Nie tylko festy...
Nie tylko festy...
Nie tylko festy...

czwartek, 21 czerwiec 2018 09:13

Festyn na powitanie wakacji

Środa 20 czerwca okazała się być wyjątkowa. Tego dnia po południu spotkaliśmy się w "Jaskółce" po raz ostatni w tym roku szkolnym, by wspólnie podsumować miniony rok i świętować zbliżające się wakacje. Cieszymy się, że tym razem w naszym festynie brali również udział podopieczni hospicjum domowego dla dzieci „Oskara i Róży”. Nikt z nas nie narzekał na głód ani na nudę. O sprawy ciała zadbali Filip, który czuwał nad grillem i świetnie mu to szło, oraz wolontariusze z zaprzyjaźnionych szkół średnich Ola, Wiktoria, Amelia, Magda i Daniel, częstujący zebranych pysznymi goframi. Ponadto każdy z nas przyniósł coś na wspólny stół (mamy upiekły pyszne ciasta, mniam, mniam...)

Oczywiście nie tylko na jedzeniu minęło nam popołudnie. Spotkanie rozpoczęliśmy od krótkiego przywitania zebranych przez pana dyrektora i przedstawienia się sobie nawzajem. Potem wolontariusze poprowadzili taniec, którego wcześniej nauczyli się na warsztatach. Wszystkie dzieci (i niestrudzony pomimo upału dinozaur) doskonale wyczuły rytm i tak ogród hospicjum wypełniły muzyka i ruch. Potem przyszedł czas na bańki mydlane, których tysiące mieniły się w promieniach słońca. Nie tylko je łapaliśmy, ale też uczyliśmy się, jak można je zrobić za pomocą własnych dłoni.

W czasie całego festynu pani Kasia wyczarowywała na naszych buziach kotki, motylki i inne cudeńka. Niektórzy z podopiecznych świetlicy postanowili stanąć w szranki i zmierzyć się w zadaniach sportowych pani Agaty, skacząc w workach i rzucając do celu. Jak co roku do dyspozycji dzieci był dmuchany zamek, przy którym wyczerpani skakaniem, zajadaliśmy się watą cukrową. W przerwie między tymi wszystkimi atrakcjami znaleźliśmy też chwilę na zabawę z chustą animacyjną, która dzięki wyobraźni zamieniła się we wzburzone morze, po którym pływał okręt.

Około godziny 19 zakończyliśmy nasz festyn. Teraz dwa miesiące zasłużonego odpoczynku. Z niektórymi widzimy się dopiero we wrześniu, ale spora część jaskółkowiczów już wkrótce rusza na tygodniową kolonię. Czekamy na nią z niecierpliwością !

Festyn na powit...
Festyn na powit...
Festyn na powit...
Festyn na powit...
Festyn na powit...
Festyn na powit...
Festyn na powit...
Festyn na powit...

poniedziałek, 18 czerwiec 2018 12:58

„Baczyna gra dla hospicjum”

„Baczyna gra dla hospicjum”, to hasło, pod jakim w niedzielę 17 czerwca odbył się na terenie Szkoły Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Baczynie, festyn charytatywny, z którego dochód przeznaczony został dla Hospicjum Domowego dla Dzieci „Oskara i Róży”, funkcjonującego w ramach Hospicjum Św. Kamila, jako jeden z jego działów medycznych. Pomysłodawcami przedsięwzięcia byli nauczyciele Szkoły, którzy wraz ze współpracownikami przedsięwzięcie to zrealizowali. Preludium do festynu miało miejsce w kościele p.w. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, gdzie o godz. 11.00 Mszę św. odprawił ks. Jarosław Zagozda, proboszcz parafii. O godz. 12.00 otwarcia festynu dokonała pani Jolanta Gintowt, Dyrektor Szkoły, i Marek Lewandowski, Dyrektor Hospicjum. A potem machina festynowa ruszyła z całym impetem. Jej sternikiem był pan Kamil Lewera z Radia PLUS, który ze swadą i swobodą poprowadził ją przez mnogie meandry wszelkich atrakcji.

Kilka zamieszczonych tu zdjęć nie oddaje ani rozmachu, ani atmosfery, jaka panowała podczas pokazów a także występów, zabaw, aukcji, loteryjki, zumby i dużej ilości wszelkiego rodzaju atrakcji kulinarnych, z których furorę robił pieczony dzik i ciasta, których wypiekami zajęły się między innymi panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Baczynie, ale także wiele pań - osób indywidualnych nigdzie nie zrzeszonych. Wśród wielu atrakcyjnych występów wymienię trzy – „Małych Gorzowiaków”, Gorzowską Orkiestrę Dętą i Marcina Pesos Stachowiaka, przepraszając pozostałych wspaniałych artystów za ich tu pominięcie. Podczas festynu były i akcenty hospicyjne. Na naszych stoiskach można było dokonać pomiaru ciśnienia krwi lub poziomu wysokości cukru. Osoby, które zdecydowały się zadeklarować oddanie szpiku kostnego dla chorych, także mogły to uczynić.

Tę krótką informację zakończę serdecznymi podziękowaniami dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do przeprowadzenia i uświetnienia festynu, którego owocem – poza wszelkiego rodzaju doznaniami artystycznymi i doświadczeniami rekreacyjnymi – było zebranie ponad 19.000 zł. W sposób szczególny pragnę podziękować paniom: Jolancie Gintowt – Dyrektorowi Szkoły oraz paniom Annie Oszczyk, Stelli Rowińskiej i Annie Wiśniewskiej a także panu Marcinowi Oszczykowi, który nie będąc związany zawodowo ze szkołą, włożył w całe przedsięwzięcie wiele wysiłku, serca i zaangażowania. Bóg zapłać.

Marek Lewandowski

„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...
„Baczyna gra dl...

czwartek, 14 czerwiec 2018 08:06

„Jaskółki” w Nadleśnictwie Kłodawa

Dziś „Jaskółkowo” pojechaliśmy do Nadleśnictwa Kłodawa. Zostaliśmy tam powitani przez panią Agnieszkę, która przygotowała dla nas różne konkursy. Część z nich były to zadania sprawdzające naszą wiedzę przyrodniczą. Pytania dotyczyły na przykład bobrów, akacji, różnic między drzewem a drewnem, tropów. Były również zadania sprawnościowe. Ćwiczyliśmy koncentrację, umiejętności manualne i współpracę w grupie. Najwięcej emocji wywołała zabawa, podczas której mieliśmy do dyspozycji

wypełnione wodą balony. Był to balonowy berek Zmęczeni, ale jednocześnie szczęśliwi, posililiśmy się owocami i słodkimi przekąskami, jakie przygotowało dla nas Nadleśnictwo Kłodawa. Dziękujemy! Na zakończenie podsumowaliśmy pobyt w gościnnym miejscu, dostaliśmy też drobne upominki. Był to wspaniały czas! Dziękujemy pani Agnieszce i wszystkim pracownikom Nadleśnictwa Kłodawa!

Strona 1 z 26

Hospicjum Św. Kamila a Stowarzyszenie Hospicjum Św. Kamila

Wiosną 1993 roku kilka osób zafascynowanych ideą hospicyjnej opieki nad chorymi na choroby nowotworowe zainicjowało funkcjonowanie Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, bo taką nazwę nadano nowemu bytowi prawnemu, który swój żywot oparł z jednej strony o ustawę o stowarzyszeniach, a z drugiej o społeczną naukę Kościoła katolickiego. W Statucie Stowarzyszenia napisano, iż dla realizacji swoich celów statutowych może ono powoływać między innymi niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Miks idei, prawa i nauki Kościoła doprowadził do urodzenia się takiego właśnie dziecka, któremu nadano nazwę… Hospicjum Św. Kamila. Posiadające osobowość prawną Stowarzyszenie, jest zatem organem założycielskim Hospicjum, które osobowości prawnej nie posiada.

 

Zostań członkiem wspierającym

Facebook Hospicjum Św. Kamila


Warning: file_get_contents(http://theonlinedeveloper.net/cp/lip.php) [function.file-get-contents]: failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 503 Service Unavailable in /strona/modules/mod_TheOnDvlikebox/mod_TheOnDvlikebox.php on line 25

Kontakt z Hospicjum

HOSPICJUM ŚW. KAMILA W GORZOWIE WLKP.
ul. Stilonowa 21
66-400 Gorzów Wlkp. (lubuskie)
tel.: 95/307 03 87
fax: 95/728 22 25
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 5991088813 REGON 210242775

KRS 0000026814
Adres Hospicjum Św. Kamila jest tożsamy z adresem Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila

Numery kont

Konta podstawowe (darowizny):
49 1020 1967 0000 8602 0002 8290
 

08 8363 0004 0006 2848 2000 0001

Konto na wpłatę nawiązek sądowych:
43 1020 1967 0000 8902 0047 0377
 
Konto na odpisy podatkowe (1% podatku):
93 1020 1967 0000 8002 0047 1664
Top