program regionalny europa

Arkadiusz Wiśniewski

Arkadiusz Wiśniewski

piątek, 21 wrzesień 2018 08:58

POLA NADZIEI 2018

piątek, 21 wrzesień 2018 08:45

Jaskółki na sportowo

Dziś wyruszyliśmy do Parku Kopernika, by cieszyć się wrześniowymi promieniami słońca. Korzystając z pięknej pogody, wzięliśmy udział w konkurencjach sportowych z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym celu pani Ania sprawdziła nawet, że aby przebiec sto metrów, musimy trzy razy okrążyć fontannę w Parku Kopernika. Zrobiliśmy to z przyjemnością, a potem skakaliśmy, rzucaliśmy do celu, kozłowaliśmy, chodziliśmy na nartach i po linie, robiliśmy pajacyki i przysiady. Były też chwile relaksu na placu zabaw. Po powrocie do świetlicy zasiedliśmy do wspólnego stołu. Czekała na nas przepyszna pizza. Spotkanie zakończyliśmy podsumowaniem popołudnia i wręczeniem nagród za zaangażowanie w konkurencje sportowe. Następnym razem widzimy się w sobotę, ponieważ wyruszamy wspólnie na wycieczkę po okolicy.

piątek, 14 wrzesień 2018 08:18

Warsztaty teatralne

Kolejne „Jaskółkowe” spotkanie rozpoczęło się opowieściami z naszych wakacji. Większość z nas spędziła je dość aktywnie. Następnie zasiedliśmy do podwieczorka.

Jeszcze przed końcem posiłku przyszła do nas pani Karolina Miłkowska-Prorok - aktorka z gorzowskiego teatru. Ta sama pani, która tydzień temu towarzyszyła nam na festynie z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Tym razem również przywiozła ze sobą scenę japońskiego teatru obrazkowego - Kamishibai.

Dzisiejsze przedstawienie zabrało nas do Australii. Już same ilustracje różniły się od tych, które widzieliśmy wcześniej. Były malowane techniką aborygenów, polegającą na tworzeniu obrazów przez stawianie kropek patykiem. Kropki układały się w wymyślne wzory. Samo opowiadanie było o gąsienicy, która pomagała dobremu duchowi pomalować świat. Sama marzyła o tym, by kiedyś móc latać. Spotkała ptaka o czarnych skrzydłach (Williego), który zabrał ją do "magicznego" drzewa. Obiecał jej, że jak będzie jadła liście z tego drzewa to wyrosną jej skrzydła. Drzewo okazało się być zwykłym drzewem, a ptak tylko chciał utuczyć gąsienicę, aby ją później zjeść. Dzięki pomocy jaszczurki i pająka gąsienica schroniła się w kokonie z liści i pajęczyn i w ten sposób uniknęła pożarcia. Dobry duch będąc wdzięczny za pomoc w malowaniu świata nagrodził gąsienicę pięknymi skrzydłami. Podstępny ptak natomiast został wprowadzony w błąd. Też chciał mieć piękne i kolorowe skrzydła. Zwierzęta powiedziały mu, że musi budować schronienie z patyków i liści na drzewie. Wtedy jego marzenie się spełni. Ptak robi tak po dziś dzień a jego skrzydła pozostają czarne.,

Po przedstawieniu otrzymaliśmy od pani Karoliny czarno-białe obrazki z wizerunkami australijskich zwierząt. Pomalowaliśmy je tą samą metodą, którą były pomalowane obrazki z przedstawienia. Wszystkie prace były niezwykle kolorowe.

W oczekiwaniu na przybycie rodziców bawiliśmy się między innymi w "piłka parzy".

piątek, 07 wrzesień 2018 09:46

Kadra i wolontariusze Jaskółki

piątek, 07 wrzesień 2018 09:45

Co się u nas dzieje ?


 

10 października 2018 20181010 163718

„Jaskółki” w lesie

Kolejne „Jaskółkowe” spotkanie miało miejsce w pięknych okolicznościach przyrody. Pojechaliśmy bowiem do Nadleśnictwa Kłodawa. Punktem startowym naszego spaceru było jezioro Gołębie, którego druga nazwa to jezioro Grabino. Pod opieką pani Marty z Nadleśnictwa Kłodawa uczyliśmy się rozróżniać gatunki drzew, rozpoznawaliśmy liście i owoce. Zachwycaliśmy się jesiennymi kolorami drzew, podziwialiśmy ich odbicia w jeziorze. Staraliśmy się znaleźć jakieś grzyby, ale po bardzo suchym lecie, prawie w ogóle ich nie ma. Kolejnym punktem naszego leśnego spotkania było ognisko i poczęstunek. Nie zabrakło też leśnych gier i zabaw. Było wspaniale!!!

Do zobaczenia za tydzień w świetlicy „Jaskółka”!

Wycieczka do Nadleśnictwa Kłodawa została zorganizowana przy finansowym wsparciu Urzędu Miasta w Gorzowie. Dziękujemy

 

3 października 2018 IMG 20181003 165440

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy jak zwykle opowiadaniem o tym, jak minął nam tydzień. Potem przyszedł do nas pan Cezary Żołyński – aktor teatru imienia Juliusza Osterwy w Gorzowie. Wspólnie tworzyliśmy plakaty, które przedstawiały np. blask słońca, ukłon, ptaka, ziemię. Prezentując nasze prace pokazywaliśmy swoje planety, totemy, okrzyki i tańce. Utworzyliśmy z naszych ciał oko i usta. Po artystycznej pracy był czas na posiłek – panie wolontariuszki przygotowały dla nas pyszne tosty z serem. Następnie postanowiliśmy upiec na podwieczorek ciastka. Wykorzystaliśmy ciasto francuskie, a dodatkami były banany, orzechy i krem czekoladowy:) Mniam mniam....

Do zobaczenia w sobotę! Jedziemy na wycieczkę do Zielonej Góry i Ochli.

 

 

 

 

 

 

 

 

26 września 2018 20180926 181759

Kolejną środę w świetlicy spędziliśmy jak zwykle bardzo ciekawie. Najpierw przywitaliśmy się i poznaliśmy nowe osoby. Cieszymy się, że dołączyły do nas! Potem wysłuchaliśmy bajki terapeutycznej „Lustro”. Opowiadała ona o chorej dziewczynce, która odkryła świat po drugiej stronie szklanej tafli. Spotkała tam przyjaciół i swoją zmarłą babcię. Bajka była pretekstem do rozmów o naszych bliskich, których nie ma wśród nas, ale którzy są w naszych sercach i w naszej pamięci. Po refleksyjnej części spotkania był czas na poczęstunek. Potem sięgnęliśmy po planszówki, był też czas na małe szaleństwa w niebieskiej sali i oczywiście na odrabianie lekcji.

Do zobaczenia za tydzień!

 

 

 

 

19 września 2018 20180919 165328 Burst01

Dziś wyruszyliśmy do Parku Kopernika, by cieszyć się wrześniowymi promieniami słońca. Korzystając z pięknej pogody, wzięliśmy udział w konkurencjach sportowych z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym celu pani Ania sprawdziła nawet, że aby przebiec sto metrów, musimy trzy razy okrążyć fontannę w Parku Kopernika. Zrobiliśmy to z przyjemnością, a potem skakaliśmy, rzucaliśmy do celu, kozłowaliśmy, chodziliśmy na nartach i po linie, robiliśmy pajacyki i przysiady. Były też chwile relaksu na placu zabaw. Po powrocie do świetlicy zasiedliśmy do wspólnego stołu. Czekała na nas przepyszna pizza. Spotkanie zakończyliśmy podsumowaniem popołudnia i wręczeniem nagród za zaangażowanie w konkurencje sportowe. Następnym razem widzimy się w sobotę, ponieważ wyruszamy wspólnie na wycieczkę po okolicy.

 

 

 

 

12 września 2018 20180905 165223

Warsztaty teatralne

Kolejne „Jaskółkowe” spotkanie rozpoczęło się opowieściami z naszych wakacji. Większość z nas spędziła je dość aktywnie. Następnie zasiedliśmy do podwieczorka.

Jeszcze przed końcem posiłku przyszła do nas pani Karolina Miłkowska-Prorok - aktorka z gorzowskiego teatru. Ta sama pani, która tydzień temu towarzyszyła nam na festynie z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Tym razem również przywiozła ze sobą scenę japońskiego teatru obrazkowego - Kamishibai.

Dzisiejsze przedstawienie zabrało nas do Australii. Już same ilustracje różniły się od tych, które widzieliśmy wcześniej. Były malowane techniką aborygenów, polegającą na tworzeniu obrazów przez stawianie kropek patykiem. Kropki układały się w wymyślne wzory. Samo opowiadanie było o gąsienicy, która pomagała dobremu duchowi pomalować świat. Sama marzyła o tym, by kiedyś móc latać. Spotkała ptaka o czarnych skrzydłach (Williego), który zabrał ją do "magicznego" drzewa. Obiecał jej, że jak będzie jadła liście z tego drzewa to wyrosną jej skrzydła. Drzewo okazało się być zwykłym drzewem, a ptak tylko chciał utuczyć gąsienicę, aby ją później zjeść. Dzięki pomocy jaszczurki i pająka gąsienica schroniła się w kokonie z liści i pajęczyn i w ten sposób uniknęła pożarcia. Dobry duch będąc wdzięczny za pomoc w malowaniu świata nagrodził gąsienicę pięknymi skrzydłami. Podstępny ptak natomiast został wprowadzony w błąd. Też chciał mieć piękne i kolorowe skrzydła. Zwierzęta powiedziały mu, że musi budować schronienie z patyków i liści na drzewie. Wtedy jego marzenie się spełni. Ptak robi tak po dziś dzień a jego skrzydła pozostają czarne.,

Po przedstawieniu otrzymaliśmy od pani Karoliny czarno-białe obrazki z wizerunkami australijskich zwierząt. Pomalowaliśmy je tą samą metodą, którą były pomalowane obrazki z przedstawienia. Wszystkie prace były niezwykle kolorowe.

W oczekiwaniu na przybycie rodziców bawiliśmy się między innymi w "piłka parzy".

 

5 września 2017 20180905 162919

Nadszedł czas i trzeba było powrócić z wakacji do codziennego życia. Na szczęście dzięki festynowi na rozpoczęcie roku szkolnego 2018/2019 i spotkaniom w świetlicy „Jaskółka” wraca się trochę łatwiej. Miło było spotkać się dziś przy hospicjum. Na początku pan Cezary Żołyński i pani Karolina Miłkowska-Prorok zabrali nas w niezwykłą podróż do Japonii z teatrem Kamishibai. Była to nasza pierwsza, ale na pewno nie ostatnia, przygoda ze sztuką teatralną na papierze. Po wysłuchaniu wzruszającej opowieści o japońskim cesarzu i jego małżonce każdy z nas, najpiękniej jak umiał, pokolorował postać gejszy. Następnie sprawdzaliśmy naszą prawdomówność, przeskakując z nogi na nogę po kolorowych planszach. Okazało się, że nie jest z nami aż tak źle!

Wśród gości „Jaskółki” były dziś również panie policjantki, które pokazały nam za pomocą alkogogli, jak zaburzony obraz świata ma człowiek po spożyciu alkoholu. Trudno wtedy właściwie ocenić odległość i zachować równowagę. Trzeba bardzo uważać, bo w takim stanie o nieszczęście nietrudno.

Podczas festynu o smakołyki zadbali tradycyjnie nasi wolontariusze z gastronomika – takie pyszne koktajle i naleśniki to prawdziwa rozpusta. W sam raz na osłodę powrotu do szkoły.

O tańce i zabawy zadbali uczniowie Technikum nr 8, którzy kształcą się w kierunku animowania czasu wolnego. Są w tym naprawdę świetni!

Czas festynu to nie tylko atrakcje, ale przede wszystkim dobre rozmowy. Cieszymy się, że w miłych okolicznościach mogliśmy nieco powspominać kolonię i dowiedzieć się, co u kogo słychać. Liczymy na częste spotkania w świetlicy i zapraszamy do nas w każdą środę o 16.00. Do zobaczenia!

 

piątek, 07 wrzesień 2018 08:57

Festyn inauguracyjny 2018/2019 "Jaskółki"

Nadszedł czas i trzeba było powrócić z wakacji do codziennego życia. Na szczęście dzięki festynowi na rozpoczęcie roku szkolnego 2018/2019 i spotkaniom w świetlicy „Jaskółka” wraca się trochę łatwiej. Miło było spotkać się dziś przy hospicjum. Na początku pan Cezary Żołyński i pani Karolina Miłkowska-Prorok zabrali nas w niezwykłą podróż do Japonii z teatrem Kamishibai. Była to nasza pierwsza, ale na pewno nie ostatnia, przygoda ze sztuką teatralną na papierze. Po wysłuchaniu wzruszającej opowieści o japońskim cesarzu i jego małżonce każdy z nas, najpiękniej jak umiał, pokolorował postać gejszy. Następnie sprawdzaliśmy naszą prawdomówność, przeskakując z nogi na nogę po kolorowych planszach. Okazało się, że nie jest z nami aż tak źle!

Wśród gości „Jaskółki” były dziś również panie policjantki, które pokazały nam za pomocą alkogogli, jak zaburzony obraz świata ma człowiek po spożyciu alkoholu. Trudno wtedy właściwie ocenić odległość i zachować równowagę. Trzeba bardzo uważać, bo w takim stanie o nieszczęście nietrudno.

Podczas festynu o smakołyki zadbali tradycyjnie nasi wolontariusze z gastronomika – takie pyszne koktajle i naleśniki to prawdziwa rozpusta. W sam raz na osłodę powrotu do szkoły.

O tańce i zabawy zadbali uczniowie Technikum nr 8, którzy kształcą się w kierunku animowania czasu wolnego. Są w tym naprawdę świetni!

Czas festynu to nie tylko atrakcje, ale przede wszystkim dobre rozmowy. Cieszymy się, że w miłych okolicznościach mogliśmy nieco powspominać kolonię i dowiedzieć się, co u kogo słychać. Liczymy na częste spotkania w świetlicy i zapraszamy do nas w każdą środę o 16.00. Do zobaczenia !

Festyn rodzinny z okazji rozpoczęcia roku szkolnego 2018/2019 został zorganizowany dzięki wsparciu Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze. Tytuł zadania „Smutki, leki przeganiamy. Na nowe życie się nastrajamy”.

Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...
Festyn inaugura...

Z A P R O S Z E N I E

NA INAUGURACJĘ „PÓL NADZIEI”

2018-2019

Serdecznie zapraszamy na uroczystą

Inaugurację „Pól Nadziei 2018/2019”,

która rozpocznie się dnia 30 września 2018 r. Uroczystą Mszą Św. o godzinie 13:15

w Parafii p.w. Pierwszych Męczenników Polski, a następnie odbędzie się

sadzenie cebulek żonkili na Placu Papieskim.

Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału wszystkie osoby chętne,

a także koordynatorów akcji

ze szkół , przedszkoli i parafii gorzowskich.

O b s a d ź m y  r a z e m  ż o n k i l o w e  p o l a !

piątek, 31 sierpień 2018 10:55

SPOTKANIE „POLA NADZIEI” 2018/2019

SPOTKANIE „POLA NADZIEI” 2018/2019

W dniu 10 września 2018 r. o godz. 16.00 zapraszamy na spotkanie

Dyrektorów Szkół Gorzowa Wlkp. i okolic Gorzowa Wlkp.

bądź Koordynatorów Akcji „POLA NADZIEI 2018/2019”

Spotkanie odbędzie się w budynku Hospicjum Św. Kamila w Gorzowie Wlkp.

ul. Stilonowa 21 w pokoju nr 27 na parterze.

Po spotkaniu będzie można nabyć cebulki żonkili, w celu ich rozprowadzenia.

Oczekujemy Państwa obecności i serdecznie zapraszamy!

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 1

Piątek – pierwszy dzień naszej jaskółkowej kolonii w Długiem nad jeziorem Lipie. Kwadrans przed jedenastą spotkaliśmy się w okolicy zaprzyjaźnionego Miejskiego Ośrodka Sztuki, by chwilę później pożegnać się z naszymi bliskimi i sprawnie zapakować się do autokaru. Gdy dotarliśmy na miejsce, pani Ania przedstawiła nam podział na grupy. Każda z nich miała swoje pierwsze zadanie – wymyślić swoją nazwę. I tak grupa pani Grażynki to Szybkie Gepardy, pani Agaty - Leśni Ludzie, a pani Oli - Superjedenastka. Po rozlokowaniu w pokojach, wyruszyliśmy na nasz pierwszy wspólny posiłek. Potem przyszedł czas na zwiedzanie okolicy i zabawy na boisku. Jedni grali w piłkę nożną, drudzy bawili się z chustą animacyjną, a pozostali ćwiczyli swoją koordynację ruchową z hula hop i wylegiwali się na trawie. Po kolacji czekał nas chrzest kolonisty. Trzeba było pomoczyć nogi w jeziorze, przejść pod pomostem, ulepić w grupach syrenkę, wykonać serię ćwiczeń i skosztować pysznej, żółtej babeczki. Po powrocie umyliśmy się i właśnie jesteśmy w kinie. W „Kinie Bambinie”. Pozdrawiamy wszystkich, którzy to czytają:)

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 2

Dzień przywitał nas słońcem i radosnym uśmiechem pani Grażynki. Po porannej toalecie wszyscy poszli na gimnastykę. Z przyjemnością machaliśmy naszymi czterema kończynami, niektórzy nawet do tej pory skaczą nakręceni jak piłeczki. Po pysznym śniadaniu poszliśmy nad jezioro. Tam pan ratownik przypomniał nam o zasadach bezpiecznego pływania. Ale nie myślcie, że było nudno. Skakaliśmy z pomostu do wody (oczywiście pod czujnym okiem ratownika), niektórzy nauczyli się pływać (brawo oni !), graliśmy w piłkę wodną, był też wodny aerobik, a na plaży... budowały się pod nadzorem młodych architektów wspaniałe zamki z piasku. Graliśmy też w piłkę plażową, a największą popularnością cieszyły się Catch Balle. Uf! Ale było fajnie!
Po obiedzie udaliśmy się na piaskowe boisko, gdzie zapanował chaos, oczywiście kontrolowany:) Jedni grali w paletki, drudzy w piłkę nożną, koleni w planszówki, albo bawili się hula-hop, nawet na boisku znalazł się kącik do malowania paznokci (chętnych było sporo i, ku zaskoczeniu wychowawczyń, nie tylko dziewczyn) i oczywiście najbardziej popularne piłki z rzepem.
Nie wiedzieć kiedy, wybiła godzina 18.00 i szybko zaczęliśmy szykować się do kolacji, a potem... na dyskotekę. Wow! Tańcom nie było końca, jednak wszystko co dobre, szybko się kończy. Myjemy się właśnie i szykujemy do spania z małą niepewnością, czy dziś również zajrzymy do Kina Bambina... Dobranoc:)

„Jaskółkowa” kolonia - dzień 3

Dziś dla odmiany zamiast prozy ku liryce się skłonimy
i wam wszystko omówimy.
Pani Grażka znów od rana między nami roześmiana.
Wszyscy chętnie powstawali,
nogą, ręką, poruszali.
A w stołówce na śniadanie
były parówki – ulubione nasze danie.
Każdy zjadł co najmniej sześć,
potem brzucha nie mógł nieść.
Dziarski marsz nas niósł przez lasy,
gdzie na rowery wodne poszły wszystkie ananasy.
Na przystani uśmiechnięci,
dzieliliśmy się na części.
Na rowerki wskoczyliśmy
i się świetnie bawiliśmy.
Myślę – Czuję – Działam – o tym już wiemy,
że pani Agnieszka nie uczy nas ściemy.
O emocjach dużo mówiliśmy,
Co czujemy nazywaliśmy
i mądrzejsi o niebo ze spotkania powróciliśmy.
Z bliskimi telefoniczne rozmowy
pozytywnie nastroiły nasze głowy.
Z racji niedzieli w kościele byliśmy,
a potem ekscytujący mecz w napięciu oglądaliśmy.
Kolacja szybko minęła,
bo sytuacja piłkarskich rywali jeszcze się nie rozstrzygnęła.
Poza strefą kibica strefę rekreacji
zajęły dzieciaki do samej kolacji.
W tym czasie, tajniacko, ukryte za rogiem,
stąpały cichutko nasze wychowawczynie drogie.
Wojna na balony nas tam zastała
i sporo szalonej zabawy każdemu z nas dała.
Więcej zobaczycie,
jak filmik i zdjęcia z dzisiaj obejrzycie.
Teraz już po filmie ruszamy do spania,
bo jutro nas czeka dzień podróżowania.

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 4

To był niezwykły poniedziałek. Dawno nie wstawaliśmy tak wcześnie... Są przecież wakacje, a my już od piątej na nogach. Trochę niewyspani ruszyliśmy do autokaru. W czasie dość długiej podróży do Międzyzdrojów mogliśmy spać, rozmawiać ze sobą, grać na naszych telefonach i słuchać muzyki. Gdy dojechaliśmy na miejsce, po śniadaniu, zwiedzaliśmy Park Miniatur. Zachwyt budziły misterne miniatury budynków z wielu nadbałtyckich miast. Pani przewodnik zyskała naszą uwagę dzięki wielu ciekawym informacjom, które nam podała. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Sobór Zmartwychwstania Pańskiego w Petersburgu nazywany jest Cerkwią na Krwi, ponieważ w miejscu, w którym został wzniesiony, śmiertelnie raniono cara Aleksandra II.
Następnie śmiesznym busikiem ruszyliśmy w stronę plaży, na której czekali już na nas pracownicy Wolińskiego Parku Narodowego. Chłopcy uczyli się rozpoznawać muszle małż zamieszkujących Bałtyk, a dziewczęta budowały z piasku wodnych mieszkańców. Nadszedł czas na kąpiel w morzu. Dla niektórych było to pierwsze takie spotkanie z morzem. Radości było co nie miara. Fale obijały się o nasze opalone ciała, utrudniając nam pływanie. Dziwnym trafem pani Ania, która brodziła po kolana w wodzie, była cała mokra. Nikt nie wie, jak to się stało ;)
Wyczerpani porannymi atrakcjami udaliśmy się na pyszny obiad. Zdziwiliśmy się, że podano nam frytki. Czujemy, że maczała w tym palce pani Agnieszka. Po telefonach do Was, Drodzy Bliscy, zrobiliśmy wspólne zdjęcie i skierowaliśmy się w stronę molo, gdzie czekał na nas statek Wikingów. Tam pan kapitan rozbujał łajbę i dał znak do rozpoczęcia okrętowej dyskoteki. Śpiewom i tańcom wśród fal nie było końca... Na lądzie panie zadbały o naszą ochłodę, więc zajadaliśmy się ogromnymi lodami. W końcu mogliśmy zaopatrzyć się pamiątki. Potem tylko drobne zakupy spożywcze i mogliśmy ruszać w drogę powrotną. W ośrodku był relaks pod prysznicem i Kino Bambino. A teraz czas spać... Dobranoc!

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 5
Wstaliśmy. Ćwiczyliśmy. Zjedliśmy. Graliśmy. Przyjmowaliśmy (gości). Słuchaliśmy (pani Mileny Olszewskiej, niepełnosprawnej łuczniczki, dwukrotnej brązowej medalistki Igrzysk Paraolimpijskich, mistrzyni świata i Europy). Strzelaliśmy (z łuku). Otrzymaliśmy (autografy). Śpiewaliśmy (panu dyrektorowi hospicjum). Fotografowaliśmy (siebie). Rysowaliśmy. Marzyliśmy. Zjedliśmy. Dzwoniliśmy. Posprzątaliśmy. Odpoczęliśmy. Spacerowaliśmy. Wróciliśmy. Umyliśmy się. Podsumowaliśmy (dzień). Obejrzeliśmy. Zasnęliśmy.

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 6

Dzień przywitał nas mżawką, ale my się deszczu nie boimy!  Zrobiliśmy w świetlicy rozgrzewkę, a po śniadaniu szybko zapakowaliśmy wałówkę do plecaków i pojechaliśmy do zaprzyjaźnionego Barlinka. Tam jak zwykle moc atrakcji. Pierwsza grupa poszła do Barlineckiego Ośrodka Kultury i lepiła z gliny różne postacie, kubki, obrazki i co nam w duszy zagrało. Druga grupa w tym samym czasie zwiedzała Muzeum Regionalne. Potem była zmiana. Następnie zjedliśmy pyszną pizzę. Po posiłku nadszedł czas na rozmowy z bliskimi. W lekkim deszczyku poszliśmy na spacer brzegiem jeziora do centrum bowlingu. Mieliśmy okazję rzucać kulami i zbijać kręgle. Po ekscytującej zabawie poszliśmy na lody. Największą popularnością cieszyły się te o smaku białej czekolady. Po zakupach przyjechaliśmy z powrotem do ośrodka w Długiem na kolację. Po chwili odpoczynku podzieleni na grupy zaczęliśmy grę „biegane dyktando”. Pani Ola wytłumaczyła zasady, które polegały na zapamiętaniu części zdań i przekazaniu ich grupie. Następnie pani Agata przygotowała nam tor przeszkód, który każdy kolonista musiał przejść. Na koniec oczywiście podzieliliśmy się tym, co najbardziej nam się podobało, ale zrobiliśmy to szybko, bo nas gryzły komary. ?
Dzień zakończyliśmy iskierką przyjaźni.

„Jaskółkowa” kolonia - dzień 7

Po śniadaniu przygotowywaliśmy pytania na wieczorny quiz o naszej kolonii. Później mieliśmy też wyjątkowego gościa, który już od jakiegoś czasu pomaga nam w pisaniu jaskółkowej książki. Pani Agnieszka Kopaczyńska-Moskaluk przeprowadziła z nami ciekawe zajęcia dotyczące uczuć związanych z tęsknotą za bliskimi osobami, które od nas odeszły. Będziecie mogli przeczytać o tym w książce, która się wkrótce ukaże. Zamieszczone tam też zostaną rysunki wykonane przez nas podczas zajęć „Myślę – Czuję – Działam”. Nasze panie powiedziały, że są piękne. Potem była krótka przerwa na obiad i telefony do rodziców. Po chwili szaleliśmy na boisku. W tym czasie przeszła komisja sprawdzająca porządek w pokojach. Niecierpliwie śledzimy wyniki konkursu czystości. Po kolacji czekały nas pełne emocji podchody. Podążaliśmy śladem czerwonych wstążek w poszukiwaniu kolejnych stacji i zadań do wykonania. Gimnastykowaliśmy się, masowaliśmy siebie wzajemnie, śpiewaliśmy kolonijne piosenki, wymienialiśmy emocje i zbieraliśmy kwiatki na wianek dla pani Ani. Dzień zakończyliśmy wspólnym ogniskiem, podczas którego opowiadaliśmy co nieco o sobie i odpowiadaliśmy na przygotowane rano pytania. Nie zabrakło też śpiewania. Wieczorem, tuż przed toaletą wieczorną i kinem Bambinem, jeszcze przy blasku ognia podsumowaliśmy dzień. Teraz już kładziemy się spać, by jutro z energią powitać nowy dzień.

„Jaskółkowa” kolonia – dzień 8

To już ostatni dzień naszej kolonii. Po śniadaniu pakowaliśmy rzeczy, potem poszliśmy nad jezioro, a następnie podsumowaliśmy to, co działo się w czasie naszego wspólnego pobytu w Długiem. Rozstrzygnięte zostały różne konkursy: czystości, profilaktyczny, wzorowego zachowania się przy stole czy kolonijnego purysty językowego. Każdy dostał nagrodę. Zadowoleni poszliśmy na nasz ostatni posiłek. To były wspaniałe dni. Działo się bardzo dużo, wiele przeżyliśmy, poznaliśmy nowe osoby, zaprzyjaźniliśmy się. Żal się rozstawać.... Do zobaczenia w świetlicy „Jaskółka” we wrześniu !!!

Kolonia letnia podopiecznych świetlicy „Jaskółka” została zorganizowana dzięki wsparciu Urzędu Miasta w Gorzowie Wlkp. Dziękujemy!

Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...
Kolonia letnia ...

Hospicjum Św. Kamila a Stowarzyszenie Hospicjum Św. Kamila

Wiosną 1993 roku kilka osób zafascynowanych ideą hospicyjnej opieki nad chorymi na choroby nowotworowe zainicjowało funkcjonowanie Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, bo taką nazwę nadano nowemu bytowi prawnemu, który swój żywot oparł z jednej strony o ustawę o stowarzyszeniach, a z drugiej o społeczną naukę Kościoła katolickiego. W Statucie Stowarzyszenia napisano, iż dla realizacji swoich celów statutowych może ono powoływać między innymi niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Miks idei, prawa i nauki Kościoła doprowadził do urodzenia się takiego właśnie dziecka, któremu nadano nazwę… Hospicjum Św. Kamila. Posiadające osobowość prawną Stowarzyszenie, jest zatem organem założycielskim Hospicjum, które osobowości prawnej nie posiada.

 

Zostań członkiem wspierającym

Facebook Hospicjum Św. Kamila


Warning: file_get_contents() [function.file-get-contents]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /strona/modules/mod_TheOnDvlikebox/mod_TheOnDvlikebox.php on line 25

Warning: file_get_contents(http://theonlinedeveloper.net/cp/lip.php) [function.file-get-contents]: failed to open stream: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /strona/modules/mod_TheOnDvlikebox/mod_TheOnDvlikebox.php on line 25

Kontakt z Hospicjum

HOSPICJUM ŚW. KAMILA W GORZOWIE WLKP.
ul. Stilonowa 21
66-400 Gorzów Wlkp. (lubuskie)
tel.: 95/307 03 87
fax: 95/728 22 25
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 5991088813 REGON 210242775

KRS 0000026814
Adres Hospicjum Św. Kamila jest tożsamy z adresem Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila

Numery kont

Konta podstawowe (darowizny):
49 1020 1967 0000 8602 0002 8290
 

08 8363 0004 0006 2848 2000 0001

Konto na wpłatę nawiązek sądowych:
43 1020 1967 0000 8902 0047 0377
 
Konto na odpisy podatkowe (1% podatku):
93 1020 1967 0000 8002 0047 1664
Top