program regionalny europa

Arkadiusz Wiśniewski

Arkadiusz Wiśniewski

piątek, 02 marzec 2018 14:56

Jak zwykle, czyli Przyjaciele z Myśliborza

Dziś, w piątek 2 marca, odwiedzili nas Przyjaciele z Myśliborza – uczniowie myśliborskich szkół wraz ze swoimi opiekunami – Katarzyną Rychter-Jankowską, Marzeną Górką  oraz panem Andrzejem Wachowiczem. Rok temu pisałem: „Są z naszymi chorymi niezmiennie od kilku lat, zaglądając pod nasz hospicyjny dach przynajmniej dwa razy w roku z często odmładzanym narybkiem wolontariuszy, adeptów sztuki muzykowania oraz artystów scen (na razie lokalnych).” No i... nic się nie zmieniło.

Tym razem młodzi muzycy zaprezentowali kilka pięknych starych utworów instrumentalnych, zarówno w wersji solowej jak i na orkiestrę, czyniąc zadość oczekiwaniom wymagających słuchaczy, za co zostali nagrodzeni gromkimi brawami.

Ponadto nasi Goście przywieźli ze sobą cenne dary w postaci środków chemicznych potrzebnych do pielęgnacji chorych (i nie tylko), których zbiórkę przeprowadzili w ramach istniejącego w ich szkołach koła wolontariatu.

Za piękny występ, włożony w trud przygotowań i trud organizacyjny związany także ze wspomnianą zbiórką darów, a także za sprawioną nam, hospicyjnej wspólnocie, radość, wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby wydarzenie powyższe zawitało w hospicyjne progi, składam serdeczne Bóg zapłać.

Marek Lewandowski

czwartek, 01 marzec 2018 10:35

"Jaskółka" 28 lutego 2018

Dziś spotkaliśmy się po dwóch tygodniach przerwy - wszyscy wypoczywaliśmy podczas ferii zimowych:) Na początku „jaskółkowego” spotkania opowiadaliśmy o tym, gdzie spędziliśmy wolne od nauki dni. Była też okazja, aby poznać nowe osoby, opowiedzieć nieco o sobie, pochwalić się swoimi osiągnięciami. Potem był czas na bliskie poznanie siebie nawzajem. Bawiliśmy się w dyrygenta. Ćwiczyliśmy swoją spostrzegawczość, koncentrację, pamięć. Zmęczeni zasiedliśmy przy wspólnym

posiłku. Były pyszne grzanki z serem i dżemem, a także smaczne ciasto, które upiekła pani Asia. Napełnieni energią udaliśmy się do niebieskiej sali, gdzie graliśmy w „piłka parzy”, „murarza” i „pajączka”. Wszyscy czuliśmy się, jakbyśmy znali się od dawna:) Zmęczenia, ale bardzo zadowoleni podsumowaliśmy nasz dzień. Do zobaczenia za tydzień!

Choć dopiero skończyły się ferie zimowe, to już planujemy wakacyjny wypoczynek. W tym roku wyjeżdżamy na kolonię w terminie od 13 do 20 lipca. Już teraz zapraszamy do zapisywania się:)

czwartek, 01 marzec 2018 10:29

Dar od SE Bortneze

Tą drogą wyrażamy podziękowanie za dar pieniężny, jaki otrzymaliśmy od Zarządu SE Bortnetze Polska Sp. z o. o. Dar ów przekazał we wtorek, 27 lutego, w imieniu członków Zarządu, Panów Piotra Pawliny i Tomasza Wiszczuka, Pan Marian Smolarek. Za ten piękny gest – w imieniu Zarządu Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila i swoim własnym – serdecznie dziękuję. Jednocześnie życzę, by rok 2018 był dla Spółki i wszystkich jej pracowników rokiem sukcesów, przysparzając wszelkich dóbr ubogacających – zarówno tych duchowych, jak i tych materialnych.

Marek Lewandowski
Dyrektor Hospicjum Św. Kamila

środa, 14 luty 2018 13:40

Światowy Dzień Chorego w Hospicjum

XXVI Światowy Dzień Chorego praktycznie za nami. W Hospicjum obchodzony był w dwóch turach – w niedzielę 11 lutego, kiedy to nastąpiła inauguracja obchodów rozpoczętych Mszą św. odprawioną przez ks. Antoniego Trzynę, kapelana Hospicjum. Podczas Mszy św. chorzy przybyli na niedzielną liturgię otrzymali Sakrament Namaszczenia Chorych i wysłuchali okolicznościowego kazania. Druga część obchodów miała miejsce dziś, 13 lutego, kiedy to o godz. 9.00 rozpoczęła się liturgia Najświętszej Ofiary, sprawowana również przez kapelana hospicyjnego. Tym razem byli z nami przede wszystkim podopieczni Działu Pobytu Dziennego, którzy nie mogli być w niedzielę, i dla których de facto uroczystości zostały rozłożone na dwa dni. Zaszczycili nas swoją obecnością także goście specjalni – Wojewoda Lubuski, pan Władysław Dajczak, i Wiceprezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego, pan Radosław Sujak. W pięknej homilii, skrojonej na miarę dzisiejszej uroczystości, ksiądz Antoni podkreślił rolę i wagę ofiary cierpienia chorych dla całej wspólnoty hospicyjnej, ale i ludzkiej. Podkreślił też ogromne znaczenie świadomej ofiary także za samego siebie. Użył pięknej metafory, mówiąc, że tu, korytarzami hospicyjnymi, przechadza się sam Chrystus cierpiący i że on, kapłan, tutaj poznał i odkrył „trudne piękno cierpienia” oraz wartość i wagę służby drugiemu człowiekowi; służby pojmowanej w duchu miłości, która ubogaca tak chorego, jak i oddanego mu się na służbę lekarza czy pielęgniarki. „Tu – mówił ks. Antoni – inne słowo oddające sens posługi choremu nie pasuje”. Goście i gospodarze obdarowali wszystkich chorych wiosennymi prymulkami, złożyli kwieciste, acz z serca płynące okolicznościowe życzenia a wojewoda przywiózł ze sobą kosmetyki do pielęgnacji chorych, skazanych przez chorobę na długotrwałe leżenie. Uroczystość skończyła się hospicyjną agape, przy której wywiązała się ożywiona rozmowa, która zawiodła wszystkich na wyżyny kreatywności w leczeniu... służby zdrowia. I nie tylko.

Marek Lewandowski

Pierwszy dzień zimowego wypoczynku

Spotkaliśmy się o godzinie 14.00 przy Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie i wyruszyliśmy na zimowisko do Myśliborza. Podróż minęła szybko i zjawiliśmy się Ośrodku Wczasów Dziecięcych. Po przybyciu zostaliśmy zakwaterowani do pokoi. Każdy pokój ma swoją nazwę. Wymyślaliśmy je sami, zajęło nam to sporo czasu, ale nazwy są oryginalne. Jest „Kwiatki wariatki”, „Tęczowy i magiczny świat”, „Wielka Trójka”, „Pokój o Matko Świetna”, „Nibylandia”, „Gamers”, „Pokój Czarodziejek”, „”Super 6”. Potem poszliśmy do świetlicy. Tam rozmawialiśmy o zasadach bezpieczeństwa podczas naszego wypoczynku. Następnie udaliśmy się na spacer. Podziwialiśmy jezioro, panoramę Myśliborza, byliśmy na plenerowej siłowni. Gdy wróciliśmy do ośrodka, czekała na nas pyszna kolacja – naleśniki z serem i dżemem, kanapki z serem i ogórkiem. Mniam mniam:) Po posiłku rozpakowaliśmy się i poszliśmy do sali gimnastycznej. Tam były gry i zabawy, między innymi „Pikuś”, „Kto tak samo jak ja”, „Dyrygent”, „Zgadnij, kto jest po drugiej stronie chusty”, „Piłka parzy”. Potem przyszedł czas na toaletę wieczorną. Ostatnim punktem było długo oczekiwane „Kino bambino”. Zmęczeni, ledwo patrzymy na oczy, ale ostatkiem sił oglądamy opowieść o zwariowanym Kapitanie.

Drugi dzień ferii zimowych w Myśliborzu

Wstaliśmy o godzinie 8.00. Aby w pełni rozbudzić się, uczestniczyliśmy w gimnastyce. Wszyscy chętnie ćwiczyli, powoli otwierali oczy i powtarzali wszystkie ćwiczenia za panią Grażynką. Obudzeni poszliśmy na śniadanie. Potem wyruszyliśmy na spacer po Myśliborzu. Naszym przewodnikiem był pan Wiesław. Pokazał nam między innymi mury obronne, basztę, ratusz, kaplicę świętej Gertrudy. Sprawdzaliśmy grubość murów, które mają 700 lat. Są one tak szerokie jak rozpiętość ramion Alana, czyli mają mniej więcej 120 centymetrów. Sprawdzaliśmy, czy jesteśmy tak liczną grupą, która może otoczyć średniowieczną basztę. Okazało się, że tak! Zwieńczeniem naszego spaceru i odkrywania dawnych dziejów Myśliborza było pasowanie na rycerza. Każdy z nas otrzymał certyfikat i brązową tarczę Myślibora:) Głodni nie tylko wrażeń, wróciliśmy do naszego ośrodka na obiad. Potem – korzystając z dobrej pogody - byliśmy drugi raz na spacerze. Zrobiliśmy drobne zakupy. Następnie w ośrodku podczas zajęć psychoedukacyjnych rozmawialiśmy o tym, co jest naszą wizytówką, co nas charakteryzuje, co nas najpełniej opisuje. Przystąpiliśmy do tworzenia własnych wizytówek. Każdy dostał literkę, która jest pierwszą literą imienia. Zdobiliśmy ją symbolami, kolorami, słowami, które są nam bliskie. Efekty naszych działań można zobaczyć na dołączonych zdjęciach. Nasze wizytówkowe literki zabierzemy ze sobą do domu. Będzie to taka pamiątka z ferii zimowych. Będziemy też mogli pokazać je bliskim. Kolejną atrakcją dnia było wyjście na basen. Pływaliśmy, pluskaliśmy się, nurkowaliśmy, braliśmy udział w zawodach. W ruch poszły makarony, piłki, deski i rekinki. Po powrocie czekała na nas pyszna kolacja. Potem szybkie przygotowania – fryzury, piękne stroje, kosmetyki i dyskoteka!!! Szaleliśmy, tańczyliśmy, były także elementy akrobacji. Podsumowaliśmy dzień. Trudno było wybrać jeden najatrakcyjniejszy punkt. Wszystko było super! Potem było mycie zębów i czekamy na kino bambino...

Trzeci dzień ferii zimowych „Jaskółek”

Wstaliśmy skoro świt. Po porannej gimnastyce zeszliśmy piętro niżej na pyszne śniadanie. Po posiłku ubraliśmy się i poszliśmy do kościoła. Po mszy zostaliśmy zaproszeni przez proboszcza na słodkości. Dostaliśmy cukierki i ptasie mleczko. Otrzymaliśmy także pamiątki związane z tamtejszym sanktuarium. Następnie spacerkiem udaliśmy się do sklepu. Kupiliśmy między innymi: poduszkę, maskotki, kubeczek, kosmetyki, piłki, deskorolkę i wiele innych ciekawych przedmiotów. Zadowoleni powróciliśmy do naszego miejsca zakwaterowania. Spotkaliśmy się w świetlicy, gdzie zaczęliśmy wspólną zabawę. Zajęły nas na przykład: piłkarzyki, cymbergaj, prawo dżungli, chińczyk, pędzące żółwie... Potem był czas na obiad – nasz ostatni posiłek podczas zimowiska. Później były zajęcia psychoedukacyjne. Rozmawialiśmy o trudnych sytuacjach, o stresie i o tym, jak sobie z nim radzić. Dowiedzieliśmy się, że jednym ze sposobów na odreagowanie złych emocji może być zabawa gniotkiem. Postanowiliśmy zrobić własne. Na początku dostaliśmy balony i zaczęliśmy wsypywać do nich mąkę. Gdy były pełne, zawiązaliśmy je i tak oto powstał gniotek. Po zajęciach antystresowych zaczęliśmy się pakować. Na zakończenie podsumowaliśmy nasz trzydniowy pobyt w Myśliborzu. Wszystkim podobało się „jaskółkowe” zimowisko! Każdy ocenił ten pobyt jako wspaniały, rewelacyjny, świetny! Będziemy mieli, co wspominać!:) Szkoda tylko, że zimowisko trwało tak krótko i że musieliśmy się rozstać...

Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...
Zimowisko „Jask...

 

piątek, 09 luty 2018 22:55

XXVI Światowy Dzień Chorego

Papież Franciszek z okazji Światowego Dnia Chorego już w listopadzie 2017 r. wystosował list do wiernych Kościoła katolickiego, który zamieszczony został poniżej, jako że ów Dzień przypada 11 lutego, a więc już w najbliższą niedzielę. Ja, w imieniu wszystkich członków Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, pracowników i wolontariuszy, z tej okazji pragnę złożyć wyrazy solidarności z Chorymi, zapewnić Ich o swojej modlitwie i życzyć wytrwałości, nadziei i wiary w sens cierpienia.

Szczęść Boże

Marek Lewandowski

Orędzie papieża Franciszka na XXVI Światowy Dzień Chorego 2018 r.

Drodzy Bracia i Siostry!

Posługa, jaką Kościół niesie chorym i osobom, które się nimi opiekują, musi być kontynuowana z wciąż odnawianą energią, z wiernością poleceniu Pana (por. Łk 9, 2-6; Mt 10, 1-8; Mk 6, 7-13) i zgodnie z bardzo wymownym przykładem, jego Założyciela i Nauczyciela.

W tym roku tematem Dnia Chorego są słowa, które Jezus, wywyższony na krzyżu, kieruje do swojej Matki Maryi i do Jana: „'Oto syn Twój (...) Oto Matka twoja'. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 26-27).

1. Te słowa Pana rzucają głębokie światło na tajemnicę krzyża. Nie jest on beznadziejną tragedią, ale miejscem, gdzie Jezus ukazuje swoją chwałę i przekazuje swoją ostatnią wolę miłości, która staje się konstytutywną zasadą wspólnoty chrześcijańskiej i życia każdego ucznia.

Przede wszystkim słowa Jezusa zapoczątkowują powołanie Maryi jako Matki całej ludzkości. Będzie Ona w szczególności Matką uczniów swojego Syna i będzie się nimi opiekowała i czuwała nad ich drogą. A wiemy, że matczyna troska o syna czy córkę obejmuje zarówno materialne, jak i duchowe aspekty ich wychowania.

Niewysłowione cierpienie krzyża przeszywa duszę Maryi (por. Łk 2, 35), ale Jej nie paraliżuje. Przeciwnie, zaczyna się dla Niej, jako Matki Pana, nowa droga poświęcenia. Jezus na krzyżu troszczy się o Kościół i o całą ludzkość, a Maryja jest powołana do dzielenia tej Jego troski. Dzieje Apostolskie, opisując wielkie wylanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, ukazują Maryję, która zaczęła wykonywać swoje zadanie w pierwszej wspólnocie Kościoła. Zadanie, które nigdy się nie kończy.

2. Uczeń Jan, umiłowany, reprezentuje Kościół, lud mesjański. Ma on uznać Maryję za swoją Matkę. A w tym uznaniu ma Ją przyjąć, kontemplować w Niej wzór ucznia, a także macierzyńskie powołanie, które Jezus Jej powierzył, wraz z troskami i projektami, jakie się z tym wiążą – ma być Matką, która kocha i rodzi dzieci, potrafiące kochać zgodnie z przykazaniem Jezusa. Zatem macierzyńskie powołanie Maryi, powołanie do opieki nad dziećmi przechodzi na Jana i na cały Kościół. Cała wspólnota uczniów jest włączona w macierzyńskie powołanie Maryi.

3. Jan, jako uczeń, który dzielił z Jezusem wszystko, wie, że Nauczyciel chce doprowadzić wszystkich ludzi do spotkania z Ojcem. On może zaświadczyć, że Jezus spotykał wielu ludzi, którzy byli chorzy na duchu, gdyż byli pełni dumy (por. J 8, 31-39), i chorych na ciele (por. J 5, 6). Wszystkim im darował miłosierdzie i przebaczenie, a chorym – także uzdrowienie fizyczne, znak obfitości życia w królestwie, gdzie każda łza zostaje osuszona. Tak jak Maryja, uczniowie są powołani, by opiekowali się sobą nawzajem, ale nie tylko. Wiedzą, że serce Jezusa jest otwarte dla wszystkich bez wyjątku. Wszystkim musi być głoszona Ewangelia o królestwie i wszystkich, którzy są w potrzebie, musi obejmować miłość chrześcijan, po prostu dlatego, że są osobami, dziećmi Bożymi.

4. To macierzyńskie powołanie Kościoła w stosunku do osób będących w potrzebie i chorych urzeczywistniało się na przestrzeni jego dwutysiącletniej historii w przebogatej serii inicjatyw na rzecz chorych. Nie należy zapominać o tej historii ofiarności. Dziś trwa ona nadal na całym świecie. W krajach, gdzie istnieją wystarczające systemy publicznej opieki zdrowotnej, działalność zgromadzeń katolickich, diecezji i ich szpitali oprócz zapewniania opieki medycznej na wysokim poziomie ma na celu stawianie człowieka w centrum procesu leczenia i prowadzenie badań naukowych z poszanowaniem życia i chrześcijańskich wartości moralnych. W krajach, w których systemy opieki zdrowotnej są niewystarczające lub ich brakuje, Kościół stara się zaoferować ludziom możliwie jak najwięcej w zakresie opieki zdrowotnej, aby wyeliminować śmiertelność niemowląt i wykorzenić niektóre szeroko rozpowszechnione choroby. Gdziekolwiek się znajduje, stara się on leczyć, nawet kiedy nie jest w stanie przywrócić zdrowia. Obraz Kościoła jako „szpitala polowego”, otwartego dla wszystkich zranionych przez życie, jest rzeczywistością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności.

5. Pamięć o długiej historii posługi niesionej chorym jest powodem do radości dla wspólnoty chrześcijańskiej, a przede wszystkim dla tych, którzy w dzisiejszych czasach pełnią tę posługę. Trzeba jednak patrzeć na przeszłość, zwłaszcza po to, aby się nią ubogacać. Od niej powinniśmy się uczyć: wielkoduszności, aż po całkowite poświęcenie się wielu założycieli instytutów posługującym chorym; kreatywności, inspirowanej przez miłość, wielu inicjatyw realizowanych na przestrzeni wieków; zaangażowania w badania naukowe, aby oferować chorym nowatorskie i niezawodne leczenie. To dziedzictwo przeszłości pomaga dobrze planować przyszłość. Na przykład, aby ustrzec szpitale katolickie przed niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich.

Myślenie organizacyjne i miłość wymagają natomiast tego, aby była szanowana godność człowieka chorego i żeby był on zawsze stawiany w centrum procesu leczenia. Takie nastawienie winno cechować także chrześcijan pracujących w placówkach publicznych, którzy są powołani do tego, by przez swoją służbę dawali dobre świadectwo o Ewangelii.

6. Jezus pozostawił Kościołowi w darze swoją moc uzdrawiania: „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: (...) Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18). W Dziejach Apostolskich czytamy opis uzdrowień dokonanych przez Piotra (por. 3, 4-8) i Pawła (por. 14, 8-11). Odpowiedzią na dar Jezusa jest zadanie Kościoła, który wie, że powinien obejmować chorych takim samym jak jego Pan spojrzeniem, pełnym czułości i współczucia. Duszpasterstwo służby zdrowia jest i zawsze pozostanie niezbędnym i istotnym zadaniem, które należy realizować z wciąż nowym zapałem, poczynając od wspólnot parafialnych aż po najlepsze ośrodki opieki zdrowotnej. Nie możemy w tym miejscu nie wspomnieć o czułości i wytrwałości, z jakimi wiele rodzin opiekuje się swoimi dziećmi, rodzicami i krewnymi, chronicznie chorymi lub z poważną niepełnosprawnością. Opieka świadczona w rodzinie jest nadzwyczajnym świadectwem miłości do osoby ludzkiej i winna być otaczana odpowiednim uznaniem oraz wspierana przez stosowną politykę. Dlatego lekarze i pielęgniarze, kapłani, osoby konsekrowane i wolontariusze, członkowie rodzin oraz wszyscy, którzy angażują się w opiekę nad chorymi, uczestniczą w tej misji Kościoła. Jest to wspólna odpowiedzialność, która podnosi wartość codziennej posługi każdego.

7. Maryi, Matce czułości, pragniemy powierzyć wszystkich chorych na ciele i duchu, aby umacniała ich nadzieję. Prośmy Ją także, aby nam pomagała być otwartymi na chorych braci. Kościół wie, że potrzebuje specjalnej łaski, aby mógł sprostać swojej posłudze ewangelicznej w zakresie opieki nad chorymi. Toteż zjednoczmy się wszyscy w modlitwie do Matki Pana, błagając usilnie, aby każdy członek Kościoła przeżywał z miłością powołanie do służby życiu i zdrowiu. Niech Dziewica Maryja wstawia się za tym XXVI Światowym Dniem Chorego; niech pomaga osobom chorym przeżywać swoje cierpienie w jedności z Panem Jezusem i niech wspiera tych, którzy się nimi opiekują. Wszystkim – chorym, pracownikom służby zdrowia i wolontariuszom – udzielam z serca Błogosławieństwa Apostolskiego.

Watykan 26 listopada 2017 r.

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Franciszek

czwartek, 08 luty 2018 08:02

Tłusta środa w "Jaskółce"

Dzisiejsze spotkanie zaczęliśmy od naszego „jaskółkowego” kółeczka. Każdy powiedział, jak minął mu tydzień i co go spotkało. Było nas bardzo dużo i z zainteresowaniem słuchaliśmy siebie nawzajem. Potem zaczęliśmy przygotowywać się do robienia faworków, które przez niektórych nazywane są także chrustami. Umyliśmy ręce. Zaczęliśmy wałkować ciasto, które przygotowali wolontariusze z gastronomika. Gdy ciasto było cienkie jak pergamin, rozpoczęliśmy wycinanie podłużnych kształtów.

Przy wycinaniu i przekładaniu było dużo zabawy. Potem faworki poukładaliśmy na blaszkach i wolontariusze wsadzili je do piekarnika. W oczekiwaniu na nasze słodkie wypieki poszliśmy bawić się w niebieskiej sali. Bardzo się tam zmęczyliśmy i na wieść o posiłku, pojawiły się uśmiechy. Czekały na nas pączki, chrusty naszego wyrobu i pyszna herbata. Po posiłku umyliśmy ręce i dalej poszliśmy się bawić do niebieskiej sali. Sięgnęliśmy po planszówki i grę „twister”. To był bardzo fajny i smaczny dzień w jaskółce. A oto przepis na chrusty pieczone w piekarniku :) :)

Składniki:

1 i 1/2 szklanki mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

4 łyżki śmietany 18%

3 żółtka

1 łyżka masła

szczypta soli

cukier puder

Wykonanie:

Do miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Mieszamy suche składniki. Dodajemy żółtka, śmietanę i masło. Wyrabiamy ciasto.

Ciasto kroimy na mniejsze kawałki, rozwałkowujemy i tniemy na paski. Paski ciasta nacinamy i przekładamy, żeby uformować faworki.

Chrusty pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez około 10 minut (grzanie góra-dół).

Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem. Smacznego!!!

czwartek, 01 luty 2018 09:18

Artystyczne spotkanie "Jaskółek"

Dzisiaj zaczęliśmy nasze „Jaskółkowe” spotkanie tradycyjnym kółeczkiem. Mówiliśmy, co u nas wydarzyło się przez miniony tydzień. Później pani Małgosia wolontariuszka - zaprosiła nas do robienia zakładek metodą decoupage. Najpierw malowaliśmy białą farbą z obu stron wybrane deseczki. Później wybieraliśmy różne kolory, mieszaliśmy je i „tapowaliśmy” zakładki. Tapowanie to technika malowania gąbką takim „oryginalnym pędzlem”. Mieliśmy do wyboru różne serwetki, wybieraliśmy kawałki, które najbardziej nam się podobały i przyklejaliśmy to do naszych zakładek. Ostatnim elementem artystycznej pracy było lakierowanie. Zakładki są kolorowe, starannie wykonane, każda jest inna. Zabierzemy je do domu i włożymy do ulubionej książki. Obecnie „Jaskółki” czytają między innymi: „Zaopiekuj się mną”, „Obgadywanie świata”, „Magiczne drzewo. Pojedynek”, „Bolek i Lolek”, „Figa tęskni za domem”. Nasze zakładki będą miały swoje „tymczasowe domki” książki, które obecnie czytamy.

czwartek, 25 styczeń 2018 09:08

"Jaskółka" 25 stycznia 2018

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy od „jaskółkowego” kółeczka. Mówiliśmy, co się u nas zdarzyło. Później rozmawialiśmy o emocjach. Graliśmy w kalambury związane z różnymi uczuciami. Pokazywaliśmy między innymi irytację, strach, podziw, lęk, zdumienie, miłość, satysfakcję, zadowolenie, fascynację, współczucie, smutek. Potem staraliśmy się podzielić emocje na pozytywne i negatywne, na te, które kojarzą się dobrze i źle, są przyjemne i nieprzyjemne. Okazało się, że nie ma pozytywnych i negatywnych emocji. Wszystkie są potrzebne i informują nas o czymś ważnym, a ich znaczenie zależy od sytuacji, w której się znajdujemy. Później był czas na posiłek. Z pełnymi brzuchami zasiedliśmy do gier planszowych. W ruch poszły: prawo dżungli, twister, kłamczuch, dobble. W międzyczasie indywidualnie rozmawialiśmy z panią psycholog o naszych rodzinach. Na koniec naszego spotkania powiedzieliśmy, co dziś podobało nam się najbardziej. Do zobaczenia za tydzień !

piątek, 19 styczeń 2018 08:10

"Jaskółka" 17 stycznia 2018

Kolejne „Jaskółkowe” spotkanie rozpoczęliśmy – jak zwykle - od wspólnej rozmowy. Podzieliliśmy się tym, co u kogo słychać oraz poznaliśmy nowe osoby, które - mamy nadzieje - na stałe będą się z nami spotykać. Potem poruszaliśmy się trochę. Podczas zabaw w niebieskiej sali mogliśmy bliżej poznać się nawzajem, poskakać, zrelaksować się. Było czołganie, masowanie, rolowanie. Śmiechu było sporo! To było czyste szaleństwo:)

Natomiast w kuchni wolontariuszki szykowały dla nas różne pyszności. Były tosty z serem i owoce: banany, mandarynki, kiwi. Pani Asia zrobiła dla nas jabłka w cukrze i cynamonie... Mniam mniam..:)

Po posiłku znaleźliśmy chwilę na ulubione planszówki. W ruch poszły: euro biznes, 5 sekund, rummikub.

Na koniec spotkania ustawiliśmy się w kręgu i tam opowiadaliśmy sobie, co nam się najbardziej podobało. Czekamy na następną środę pełną wrażeń. Może pójdziemy na dwór lepić bałwana i robić aniołki albo jaskółki? :)

Hospicjum Św. Kamila a Stowarzyszenie Hospicjum Św. Kamila

Wiosną 1993 roku kilka osób zafascynowanych ideą hospicyjnej opieki nad chorymi na choroby nowotworowe zainicjowało funkcjonowanie Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, bo taką nazwę nadano nowemu bytowi prawnemu, który swój żywot oparł z jednej strony o ustawę o stowarzyszeniach, a z drugiej o społeczną naukę Kościoła katolickiego. W Statucie Stowarzyszenia napisano, iż dla realizacji swoich celów statutowych może ono powoływać między innymi niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Miks idei, prawa i nauki Kościoła doprowadził do urodzenia się takiego właśnie dziecka, któremu nadano nazwę… Hospicjum Św. Kamila. Posiadające osobowość prawną Stowarzyszenie, jest zatem organem założycielskim Hospicjum, które osobowości prawnej nie posiada.

 

Zostań członkiem wspierającym

Facebook Hospicjum Św. Kamila


Warning: file_get_contents() [function.file-get-contents]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /strona/modules/mod_TheOnDvlikebox/mod_TheOnDvlikebox.php on line 25

Warning: file_get_contents(http://theonlinedeveloper.net/cp/lip.php) [function.file-get-contents]: failed to open stream: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /strona/modules/mod_TheOnDvlikebox/mod_TheOnDvlikebox.php on line 25

Kontakt z Hospicjum

HOSPICJUM ŚW. KAMILA W GORZOWIE WLKP.
ul. Stilonowa 21
66-400 Gorzów Wlkp. (lubuskie)
tel.: 95/307 03 87
fax: 95/728 22 25
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 5991088813 REGON 210242775

KRS 0000026814
Adres Hospicjum Św. Kamila jest tożsamy z adresem Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila

Numery kont

Konta podstawowe (darowizny):
49 1020 1967 0000 8602 0002 8290
 

08 8363 0004 0006 2848 2000 0001

Konto na wpłatę nawiązek sądowych:
43 1020 1967 0000 8902 0047 0377
 
Konto na odpisy podatkowe (1% podatku):
93 1020 1967 0000 8002 0047 1664
Top