program regionalny europa

Arkadiusz Wiśniewski

Arkadiusz Wiśniewski

wtorek, 05 wrzesień 2017 13:41

SPOTKANIE „POLA NADZIEI” 2017/2018

SPOTKANIE „POLA NADZIEI” 2017/2018

W dniu 13 września 2017 r. o godz. 16.00 zapraszamy na spotkanie

Dyrektorów Szkół oraz Przedszkoli Gorzowa Wlkp. i okolic Gorzowa Wlkp.

bądź Koordynatorów Akcji POLA NADZIEI 2017/2018

Spotkanie odbędzie się w budynku Hospicjum Św. Kamila w Gorzowie Wlkp.

ul. Stilonowa 21 w pokoju nr 27 na parterze.

Po spotkaniu będzie można nabyć cebulki żonkili, w celu ich rozprowadzenia.

Oczekujemy Państwa obecności i serdecznie zapraszamy!

poniedziałek, 04 wrzesień 2017 08:01

Zaproszenie na festyn!

W środę, 6 września, odbędzie się festyn inaugurujący kolejny rok w świetlicy „Jaskółka”. Będą animacje, konkurencje sprawnościowe, malowanie buziek, wata cukrowa i inne słodkości.

Zapraszamy dotychczasowych podopiecznych świetlicy, naszych przyjaciół i wolontariuszy. Serdecznie zapraszamy także tych, którzy jeszcze nie słyszeli o świetlicy „Jaskółka”. To miejsce dla dzieci i młodzieży, którzy doświadczyli straty bliskiej osoby. Spotykamy się w każdą środę w godzinach od 16.00 do 19.00. Proponujemy zajęcia terapeutyczne, organizujemy warsztaty kulinarne i artystyczne, wycieczki, uczymy się nowych umiejętności, doświadczamy pozytywnych emocji. Udział w zajęciach jest bezpłatny.

Zapraszamy na festyn 6 września na godzinę 16.00, a potem w każdą środę od godziny 16.00. Świetlica „Jaskółka” mieści się w Hospicjum świętego Kamila przy ulicy Stilonowej 21 w Gorzowie Wlkp.

Prosimy o przekazanie informacji o świetlicy dalej...

czwartek, 31 sierpień 2017 09:01

Zakończono kolejny etap rozbudowy Hospicjum

Właśnie zakończył się kolejny etap rozbudowy budynku hospicyjnego. Zgodnie z harmonogramem przykryto dachem nowo powstałą część budynku od strony południowo-wschodniej oraz wykonano z żelbetonu taras zewnętrzny na poziomie I piętra, gdzie zlokalizowane są sale chorych. Co prawda szalunek i podpory będą – jeszcze przez trzy tygodnie – skutecznie zniekształcać obraz miejsca przyszłego dziennego wypoczynku hospicyjnych podopiecznych, ale nic już nie zmieni faktu, że taras powstał. Pozostały prace wykończeniowe, które mają swoje miejsce w przywołanym wyżej harmonogramie w terminie późniejszym.

Teraz przed ekipą budowlaną dużo robót ziemnych, jako że trzeba wykonać między innymi nowy kolektor – wraz z trzema – studzienkami odprowadzający ścieki z nowych pomieszczeń. Ale o tym... następnym razem.

Marek Lewandowski

Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...
Zakończono kole...

Od mieszkańców Gorzowa otrzymujemy niepokojące sygnały o tym, jakoby Hospicjum Św. Kamila nie prowadziło już działalności leczniczej w zakresie hospicjum domowego dla dorosłych a rolę tę przejął Szpital Nowy w Kostrzynie nad Odrą. Nie dalej jak dziś rano zadzwoniła do nas mieszkanka naszego grodu z zapytaniem o tę kwestię.

Wyjaśniam. W Gorzowie Wielkopolskim są dwa hospicja świadczące usługi medyczne w przedmiotowym zakresie. Są to: Hospicjum Św. Kamila, mające swoją lokalizację przy ul. Stilonowej i Hospicjum „Dotyk Anioła” przy ul. Towarowej.

W powiecie gorzowskim funkcjonują jeszcze dwa hospicja domowe, obydwa w Kostrzynie. To, zlokalizowane w strukturze Szpitala Nowego, powstało w tym roku i od początku swojego istnienia akcentuje swoje istnienie w Gorzowie. Należy się domyślać, że to w efekcie jego działania marketingowego wytwarzany jest ów niekorzystny dla nas PR i nasze miasto obiega nieprawdziwa informacja na temat naszego hospicjum domowego.

Przy okazji warto podkreślić, że powstanie nowego hospicjum domowego w Kostrzynie nad Odrą pogorszyło warunki finansowe, ale nie zmieniło warunków jakościowych funkcjonowania Hospicjum Św. Kamila.

Marek Lewandowski

Dyrektor Hospicjum Św. Kamila

poniedziałek, 28 sierpień 2017 11:17

Kolonia „W głowie się nie mieści”

Dzień pierwszy

Spotkaliśmy się przy Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie, skąd rozpoczęliśmy naszą wakacyjną przygodę. Załadowaliśmy bagaże do autokaru i żegnani przez rodziców wyjechaliśmy na kolonię. Gdy dotarliśmy na miejsce, do Długiego, obejrzeliśmy ośrodek, zapoznaliśmy się z regulaminami i poszliśmy na obiad. Potem był przydział do grup. Grupa pani Grażynki to Team Przyjaźni, a grupa pana Norberta nazywa się Niebieskie Jaskółki. Potem zostaliśmy przydzieleni do pokoi, rozpakowaliśmy się i już po chwili szliśmy nad jezioro. Kąpaliśmy się w jeziorze Lipie. Było super! Czuwała nad nami pani ratownik Kasia. Były również zabawy na plaży, na przykład w kolory. Po kolacji poszliśmy na boisko. Część z nas grała w piłkę nożną. Mecz zakończył się wynikiem 7:6. Inne osoby skakały na skakance, grały w badmintona, w koszykówkę, w piłkę z rzepami czy w jojo. Niektórzy zainspirowani przyrodą, rysowali. Zmęczeni aktywnością sportową, powlekliśmy się do pokoi i po krótkim odpoczynku, udaliśmy się na chrzest. Znowu szliśmy przez las. Doszliśmy do jeziora, gdzie zanurzyliśmy stopy w lodowatej wodzie. Brrr! Zjedliśmy ciastka z serkiem, pomidorem i oliwką. Wypiliśmy pikantny sok pomidorowy. I tak staliśmy się prawdziwymi kolonistami. Czeka nas jeszcze „kino bambino”:)

Dzień drugi

Dzień pod hasłem „Radość” zaczęliśmy od wspólnej rozgrzewki z panią Grażynką. Ćwiczenia były świetne, ożywiły i obudziły nas skutecznie. Potem udaliśmy się na śniadanie. Najedzeni poszliśmy na boisko bawić się, grać w piłkę i spędzać czas na świeżym powietrzu. Mieliśmy ze sobą kocyki, planszówki, robiliśmy akrobacje. Zmęczeni, ale pełni pozytywnej energii, poszliśmy umyć ręce i skierowaliśmy się do stołówki na obiad. Po posiłku była cisza poobiednia, w trakcie której zadzwoniliśmy do rodziców. Opowiedzieliśmy, że na kolonii jest super! Rozmowy były krótkie, bo zza chmur wyszło słońce i spieszyliśmy się na plażę. Kąpaliśmy się w jeziorze i bawiliśmy się w piasku. Zbudowaliśmy zamek z fosą, w której płynęła woda. Wróciliśmy do ośrodka, przebraliśmy się i poszliśmy na kolację. Potem były gry i zabawy integracyjne. Bawiliśmy się chustą animacyjną, graliśmy w jumbo, w murarza, w tunel, wychowawcy bujali nas w kocach. Śmiechu i radości było mnóstwo! Następnie poszliśmy do pokoi, umyć się i odpocząć przed „kinem bambinem”:)

Dzień trzeci

Niedzielny poranek rozpoczęliśmy od porannej toalety. Wszyscy razem na korytarzu – pod czujnym okiem pana Norberta - myliśmy zęby. Następnie wyszliśmy na dwór, by uczestniczyć w porannej gimnastyce. Prowadziła ją pani Ania. Robiliśmy pajacyki, jaskółki, przysiady. Potem było śniadanie. Po posiłku odbył się konkurs czystości, a zaraz po nim poszliśmy na plażę, by na rowerach wodnych wypłynąć na jezioro. Znów dopisała nam pogoda – było słonecznie! Płynęliśmy na 5 rowerach, okrążyliśmy wyspę, widzieliśmy łabędzie, kaczki, trzciny i inne obiekty pływające (żaglowce, kajaki, motorówki). W południe uczestniczyliśmy we mszy świętej, którą specjalnie dla pan odprawił ksiądz Antoni – duszpasterz z Hospicjum św. Kamila. Po mszy był smaczny obiad. Potem odbyły się zajęcia z panią Agnieszką. Rozmawialiśmy o emocjach, dziś szczególnie o gniewie. Rysowaliśmy i malowaliśmy różne sytuacje, w których odczuwaliśmy gniew. Potem pokazywaliśmy i omawialiśmy nasze prace. Rozmawialiśmy także o tym, jak radzić sobie wtedy, gdy pojawia się gniew, jak rozwiązywać różne trudne sytuacje. Kolejny punktem dnia było wyjście na bosko. Graliśmy w piłkę nożną, badmintona, koszykówkę. Były również ulubione planszówki. Po kolacji spotkaliśmy się w świetlicy, by uczyć się lub doskonalić wiązanie sznurowadeł. Ci bardzie doświadczeni, uczyli tych, którzy dopiero tę sztukę poznają. Potem wyszliśmy na dwór, gdzie bawiliśmy się w imiona, w tunel i w murarza. Po powrocie do naszej bazy rozpoczęliśmy przygotowania do dyskoteki. Zabawa była szalona, niektórych trudno było zdjąć z parkietu! Po tańcach czekała nas jeszcze obowiązkowa toaleta wieczorna, a za chwilę rozpocznie się – kino bambino.

Dzień czwarty

Obudziliśmy się i zaczęliśmy wspólnie myć zęby. Ubraliśmy bluzy i zeszliśmy na rozgrzewkę, a potem na śniadanie. Jedliśmy kanapki z wędliną, serem żółtym, pomidorem, ogórkiem, dżemem, popijaliśmy herbatą. Najedzeni wyruszyliśmy na wycieczkę do Barlinka. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna grupa z panią Grażynką i panią Agnieszką poszła do parku linowego, druga – z panią Anią i panem Norbertem - popływać na żaglówkach. Potem byłą zmiana. Obie atrakcje były pełne emocji! Pokonywaliśmy własne lęki i słabości, odkrywaliśmy nowe umiejętności, sprawdzaliśmy się we wspólnym działaniu. Żeglując mogliśmy sterować jachtem, doświadczyć przechyłów, podziwiać piękne krajobrazy. W parku linowym było wiele trudnych elementów, między innymi zjazd na tyrolce, chodzenie na linie i po ruchomej kładce. I tu, i tu było super! Głodni, „doczołgaliśmy się” do pizzerii. O! Jeszcze wspominamy ten pyszny posiłek. A potem jeszcze lody! Każdy mógł wybrać jeden z czterech smaków: biała czekolada, czekolada, owocowy i waniliowy. Następnie był czas na drobne zakupy. Każdy mógł kupić coś, co mu się podobało. Na przykład: bańki mydlane, lasery, słuchawki, bransoletki, naszyjniki. Później autokarem wróciliśmy do ośrodka. Po kolacji graliśmy w planszówki, uczyliśmy się pląsów i bawiliśmy się w grupach. Jedną z konkurencji było napisanie i zaśpiewanie piosenki o swojej grupie. Obie grupy – Team Przyjaźni i Niebieskie Jaskółki – wykonały to zadanie rewelacyjnie! To był super dzień!!!

Dzień piąty

Jak zwykle po przebudzeniu się, wspólnie umyliśmy zęby i poszliśmy na krótką gimnastykę. Po śniadaniu urządziliśmy sobie kolonijne spa. Dziewczyny robiły sobie fryzury, a chłopcy w tym czasie mieli spa-ring, czyli pokazywali sobie w bezpieczny sposób różne siłowe ćwiczenia. Później rozpoczął się turniej gier planszowych. Graliśmy w 5 sekund, duble, eurobiznes, kukuryku, jengę. Potem – korzystając ze słonecznej pogody - poszliśmy na boisko. Tam graliśmy w piłkę nożną, koszykówkę, badmintona, zbijaka. Staraliśmy się, by grać fair play. Potem wszystkich zaskoczył pyszny obiad: rosołek z ryżem, ziemniaki z pieczenią i buraczkami. Mniam, mniam:) Po posiłku mieliśmy relaksację przy muzyce. W ten sposób wypoczywaliśmy pierwszy raz. Potem rozpoczął się konkurs talentów. Każdy z nas prezentowała to, co umie najlepiej. Poznawaliśmy swoje mocne strony i uczyliśmy się autoprezentacji. Były śpiewy, tańce, sportowe akrobacje, sztuki walki, prace plastyczne, origami i łamańce językowe. Był to piękny i fascynujący pokaz! Były także drobne nagrody. Po „Mam talent” poszliśmy na piaszczyste boisko i tam wykopaliśmy wielki dół. Próbowaliśmy dokopać się do Chin:) Po kolacji kontynuowaliśmy gry planszowe, a następnie czekała nas wielka niespodzianka. Podzieleni na małe grupy, rozpoczęliśmy podchody. Dla niektórych były to pierwsze podchody w życiu. Dostaliśmy kartkę z poleceniami, które wykonywaliśmy samodzielnie. Ukryci w krzakach wychowawcy obserwowali na bacznie i mieli dla nas specjalne zadania. Na zakończenie podchodów bawiliśmy się w zdobywanie drzewa. W sierpniu w środku małego lasu pojawiło się drzewo obsepane cukierkami. Przypominało choinkę. Skrzaty – nasi wychowawcy i pani Agnieszka – bronili do niego dostępu. Pani Ania była strażniczką więzienia. Udało nam się jednak wykupić złapanych więźniów – nasze koleżanki i kolegów. Zdobyliśmy też wszystkie cukierki. Zabawa była bardzo fajna! Na zakończenie dnia podsumowaliśmy wszystkie atrakcje i puściliśmy iskierkę przyjaźni. Przed nami jeszcze „kino bambino” i przygotowania do jutrzejszego wyjazdu. Musimy wstać bardzo wcześnie...

Dzień szósty

Wstaliśmy wcześnie rano o 5.30. Po szybkim ubraniu się i śniadaniu, wyruszyliśmy w drogę. Około godziny 10.00 dojechaliśmy do Centrum Słowian i Wikingów na wyspie Wolin. Przyszedł po nas przewodnik i ruszyliśmy do skansenu. Graliśmy w podchody. Naszym zadanie było odnalezienie pięciu bogów. Mogliśmy ich rozpoznać po atrybutach. Zabawa była świetna. U każdego z bogów musieliśmy wykonać różne zadania: lepiliśmy człowieka z gliny, czesaliśmy filc i robiliśmy z niego kulki, strzelaliśmy z łuku, rzucaliśmy oszczepem, próbowaliśmy średniowiecznych podpłomyków i ziołowego napoju. Po odnalezieniu wszystkich władców niebios i wykonaniu wszystkich zadań poszliśmy na turniej średniowiecznych sprawności. Ćwiczyliśmy celność i szybkość. Po zabawie był przygotowany dla nas obiad. Pierwszy raz jedliśmy na kolonii frytki! Był także kotlet, surówka i domowy kompot. Najedzeni i szczęśliwi wyruszyliśmy do kolejnej atrakcji. W Międzyzdrojach wszedł do naszego autokaru pan Michał – pracownik Wolińskiego Parku Narodowego, który był naszym przewodnikiem. Oprowadził nas po terenie parku oraz wytłumaczył regulamin przebywania w nim. Poszliśmy do zagrody żubrów oglądać zwierzęta. Były tam żubry, jeleń Maciek, myszołów, bielik Danusia oraz dziki. Później autokarem pojechaliśmy nad Jeziorko Turkusowe. Zobaczyliśmy piękne widoki, zjedliśmy smaczne lody, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i uśmiechnięci wróciliśmy do ośrodka. Na naszej świetlicy zjedliśmy kolację - inną niż wszystkie. Wykąpani poszliśmy oglądać „kino bambino”. Zobaczymy, co dziś w repertuarze...

Wycieczka podopiecznych świetlicy Jaskółka do Centrum Słowian i Wikingów na Wyspie Wolin oraz do Wolińskiego Parku Narodowego była możliwa dzięki wsparciu finansowemu Centrum Dla Rodziny. Projekt dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Dziękujemy!

Dzień siódmy

Dzień zaczął się od porannego mycia zębów i rozgrzewki. Następnie wyruszyliśmy na śniadanie. Po nim poszliśmy sprzątać pokoje w pawilonie. Z czystymi sumieniami wyruszyliśmy nad jezioro, gdzie pluskaliśmy się jak ryby. Po tym miło spędzonym czasie poszliśmy do sklepu po lody. Przyjemnie orzeźwieni z radością dotarliśmy na piaszczyste boisko obok ośrodka, aby zagrać tam w dwa ognie. W międzyczasie dołączył do nas gość specjalny – dyrektor Hospicjum św. Kamila pan Marek Lewandowski. Otrzymaliśmy od naszego gościa słodkie upominki. Po posiłku jak każdego dnia odbyła się kontrola czystości. W jury jak zwykle był reprezentant każdego pokoju i pani Agnieszka. Dziś najczyściej było w pokoju dużych dziewczyn i w pokoju dużych chłopaków. Potem ponownie wyruszyliśmy nad jezioro. Bawiliśmy się świetnie. Po kąpieli w najmniej oczekiwanym momencie dowiedzieliśmy się, że idziemy na drugie lody. Gdy doszliśmy na teren ośrodka, zjedliśmy kolację – pyszny makaron z truskawkami. Po posiłku zadzwoniliśmy do rodziców, a po rozmowie poszliśmy na boisko. Potem pomaszerowaliśmy na ognisko, gdzie zjedliśmy pyszne kiełbaski i bardzo szalenie tańczyliśmy. Na tym nasz dzień prawie się skończył. Poszliśmy wykąpać się, a potem powędrowaliśmy na kino bambino. Dziś jest „Zielona noc...”

Dzień ósmy – ostatni:)

Poranek jak zwykle rozpoczęliśmy od toalety porannej i wspólnego, grupowego mycia zębów z panem Norbertem. Potem była gimnastyka, tym razem z panią Anią. Ostatniego dnia kolonii pani kierownik dała nam niezły wycisk:) Po śniadaniu poszliśmy na boisko. Chłopcy byli szczęśliwi, bo mogli zagrać w swoją ukochaną piłkę nożną! Dziewczyny także znalazły gry i zabawy dla siebie. Później poszliśmy na plażę. Kąpaliśmy się w jeziorze, graliśmy w piłkę wodną, wygłupialiśmy się, budowaliśmy twierdze z piasku, pływaliśmy na kajakach, opalaliśmy się. Było wspaniale! Dopisała nam słoneczna pogoda. Wychodząc z plaży zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie, a wychowawcy zaprosili nas na lody. Mniam mniam:) Przez las wróciliśmy do naszego ośrodka na obiad. Po posiłku był czas na pakowanie. Mamy nadzieję, że udało nam się zabrać wszystkie naszego rzeczy, że niczego nie zgubiliśmy, choć okaże się to dopiero w domu:) Ostatnim punktem naszej kolonii był uroczysty apel, podczas którego otrzymaliśmy upominki. Były wśród nich gry, pamiątki z Barlinka i Wolina, maskotki i słodycze. Była to dla nas miła niespodzianka. Był także czas na rozstrzygnięcie konkursu czystości. Pierwsze miejsce zajął pokój numer 8, w którym mieszkały starsze dziewczyny. Tylko jednym punktem przegrał pokój numer 6, który zamieszkiwali starsi chłopcy. Laureatom gratulujemy, ale wszyscy koloniści za udział w konkursie i za starania o porządek otrzymali słodkie upominki. Podczas apelu był także czas na podziękowanie naszym wychowawcom – pani Grażynie i panu Norbertowi, pani psycholog Agnieszce i pani kierownik Ani. Dzięki nim nasz wypoczynek był atrakcyjny i bezpieczny. Potem wsiedliśmy do autokaru i z niecierpliwością czekaliśmy na spotkanie z naszymi bliskimi. Będzie nam brakowało: wspólnego mycia zębów, meczy w piłkę nożna, chlapania w wodzie, wspólnego żeglowania, gry w zbijaka, bujania w kocu, kina bambina.......:)

Ostatnia notatka to także okazja, by podziękować tym, dzięki którym kolonia „Jaskółek” mogła zostać zorganizowana i była tak bardzo atrakcyjna. Wypoczynek podopiecznych świetlicy dofinansował Urząd Miasta w Gorzowie. Dziękujemy!

Koloniści! Do zobaczenia za rok!

Zapraszamy także do naszej świetlicy w każdą środę od godziny 16.00. „Jaskółkowa” świetlica mieści się w Hospicjum św. Kamila, przy ulicy Stilonowej 21 w Gorzowie Wlkp.

W pierwszą środę września – 6 września o godzinie 16.00 – rozpocznie się festyn inaugurujący kolejny rok w świetlicy „Jaskółka”. Atrakcji i niespodzianek z pewnością nie zabraknie. Zapraszamy!

Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...
Kolonia „W głow...

wtorek, 08 sierpień 2017 13:05

Taras w budowie

Jak wspominałem w poprzedniej relacji opisującej postępy na placu budowy, brygada budowlana przystąpiła do budowy tarasu zewnętrznego na poziomie I pietra. Będzie on pełnił podwójną rolę. Pierwszą z nich jest możliwość korzystania przez naszych chorych z delektowania się świeżym powietrzem i widokami otaczającej nas zieleni. Jak zauważyliśmy, podopieczni Hospicjum lubią takie „wyprawy”, tym bardziej, że część szpitalna budynku znajduje się na pierwszym piętrze. Drugą jest funkcja ewakuacyjna na wypadek zdarzeń losowych, które wymagałyby ewakuacji chorych poza budynek. Zakończenie dobudowy tarasu przewidziane jest na koniec sierpnia, podobnie jak położenie dachu nad częścią dobudowaną.

Marek Lewandowski

 

Taras w budowie
Taras w budowie
Taras w budowie
Taras w budowie

wtorek, 08 sierpień 2017 12:59

Rozbudowa, to nie tylko mury i nowe sale

W ramach rozbudowy budynku głównego, w lipcu bieżącego roku zakończyły się jej dwa – praktycznie niewidoczne z zewnątrz, zapisane w projekcie i w harmonogramie – etapy. Pierwszym z nich była wymiana istniejących starych, nieekonomicznych i mało efektywnych pod względem jasności światła, opraw oświetleniowych. Drugim było zainstalowanie ogniw fotowoltaicznych, które – podobnie jak i nowe światło ledowe – pozwala zaoszczędzić środki przeznaczane na energię elektryczną pochodzącą ze źródeł zewnętrznych, i to nawet do 80% w ciągu doby, co uzależnione jest od pogody.

Instalacja fotowoltaiczna wymusiła, nie przewidywaną wcześniej, wymianę całej instalacji odgromowej budynku. Ta część inwestycji sfinansowana została – w odróżnieniu od wspomnianych wyżej dwóch etapów projektu „unijnego” – w całości ze środków własnych.

Dzięki zakończonym i opisanym wyżej pracom polepsza się infrastruktura techniczna budynku głównego, a przy okazji pojawia się perspektywa przyszłych oszczędności, co dla gorzowskiej placówki nie jest bez znaczenia. Wartością dodaną tej części przedsięwzięcia jest jej ekologiczność, bowiem ogniwa fotowoltaiczne należą do odnawialnych źródeł energii (OZE). Brygada budowlana przystąpiła już do wykonania kolejnego kroku zmierzającego do osiągnięcia finalnego celu, a mianowicie do budowy tarasu zewnętrznego na poziomie pierwszego piętra, który latem będzie służył chorym, pełniąc jednocześnie funkcję ewakuacyjną na wypadek takiej potrzeby.

Marek Lewandowski

Rozbudowa, to n...
Rozbudowa, to n...
Rozbudowa, to n...
Rozbudowa, to n...

Dziś, 14 lipca 2017 r., zamknięty został rozdział pt. „stawianie murów” i – co widać na zdjęciach – „dobudówka” uzyskała postać „stanu surowego otwartego”. Oznacza to, że jesteśmy... bliżej finału naszej hospicyjnej inwestycji, tym bardziej, że w przyszłym tygodniu zamknięte zostaną rozdziały pt. montaż instalacji fotowoltaicznej oraz wymiana opraw oświetleniowych w istniejącej części budynku z tradycyjnych na „nowoczesne”, energooszczędne.

O kolejnych krokach przybliżających Hospicjum do finału działania inwestycyjnego będziemy wszystkich naszych sympatyków i okazjonalnych czytelników informować.

Marek Lewandowski

Tadeusz Iżykowski

 

Pierwszy etap I...
Pierwszy etap I...
Pierwszy etap I...
Pierwszy etap I...
Pierwszy etap I...
Pierwszy etap I...
Pierwszy etap I...

poniedziałek, 26 czerwiec 2017 11:15

Sprawozdanie finansowe za rok 2016

Hospicjum Św. Kamila a Stowarzyszenie Hospicjum Św. Kamila

Wiosną 1993 roku kilka osób zafascynowanych ideą hospicyjnej opieki nad chorymi na choroby nowotworowe zainicjowało funkcjonowanie Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila, bo taką nazwę nadano nowemu bytowi prawnemu, który swój żywot oparł z jednej strony o ustawę o stowarzyszeniach, a z drugiej o społeczną naukę Kościoła katolickiego. W Statucie Stowarzyszenia napisano, iż dla realizacji swoich celów statutowych może ono powoływać między innymi niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. Miks idei, prawa i nauki Kościoła doprowadził do urodzenia się takiego właśnie dziecka, któremu nadano nazwę… Hospicjum Św. Kamila. Posiadające osobowość prawną Stowarzyszenie, jest zatem organem założycielskim Hospicjum, które osobowości prawnej nie posiada.

 

Zostań członkiem wspierającym

Facebook Hospicjum Św. Kamila



Kontakt z Hospicjum

HOSPICJUM ŚW. KAMILA W GORZOWIE WLKP.
ul. Stilonowa 21
66-400 Gorzów Wlkp. (lubuskie)
tel.: 95/307 03 87
fax: 95/728 22 25
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
NIP 5991088813 REGON 210242775

KRS 0000026814
Adres Hospicjum Św. Kamila jest tożsamy z adresem Stowarzyszenia Hospicjum Św. Kamila

Numery kont

Konta podstawowe (darowizny):
49 1020 1967 0000 8602 0002 8290
 

08 8363 0004 0006 2848 2000 0001

Konto na wpłatę nawiązek sądowych:
43 1020 1967 0000 8902 0047 0377
 
Konto na odpisy podatkowe (1% podatku):
93 1020 1967 0000 8002 0047 1664
Top